Forumowy system RPG "Marant" > Dracoński teleport
Zapisz się do gry Marant
Mordian Gorii:
Wakacje to fajna rzecz. Szczególnie wtedy gdy w każdej minucie możesz spodziewać się ataku demona, bestii czy innego gnojka czyhającego na Twoje życie. On jednak miał to gdzieś, był wszak dziennikarzem! A życie dziennikarza nie jest usłane różami. Często musi uciekać przed rozwrzeszczanym tłumem, czasem podglądany możny ujrzy jego krzaczastą fryzurę w niedomytym oknie, a czasem miejsca w których pracuje są zwyczajnie niebezpieczne jak to obecne z którego właśnie wracał... Chociaż lepiej byłoby powiedzieć "uchodził", albo i jeszcze lepiej "spieprzał". Wszak goniło go trzech rosłych orków, a on nie miał zamiaru dać się złapać.
- Materiał o rzekomym homoseksualizmie wśród orczych bandytów nie był jednak dobrym pomysłem. Ale byłby hit.... - sapał do siebie ściskając mocno swe notatki i co jakiś czas oglądając się za siebie czy byczki nie są zbyt blisko. Dwa razy minął go bełt wystrzelony w biegu, a więc niezbyt celny. Raz koło ramienia przeleciał mu spory toporek. Nie mniej teleport był tuż tuż. Spiął się jeszcze bardziej, wysilił obolałe mięśnie i jak osławiony biegacz spot niewielkiej miejscowości Maraton, który w biegu przełajowym po piwo dla sołtysa zajął pierwsze miejsce (o czym będą mogli państwo przeczytać w następnym numerze) zanurkował w teleporcie przenosząc się na Valfden.
Elrond Ñoldor:
--- Cytat: Mordian Gorii w 25 Styczeń 2015, 14:13:09 ---Wakacje to fajna rzecz. Szczególnie wtedy gdy w każdej minucie możesz spodziewać się ataku demona, bestii czy innego gnojka czyhającego na Twoje życie. On jednak miał to gdzieś, był wszak dziennikarzem! A życie dziennikarza nie jest usłane różami. Często musi uciekać przed rozwrzeszczanym tłumem, czasem podglądany możny ujrzy jego krzaczastą fryzurę w niedomytym oknie, a czasem miejsca w których pracuje są zwyczajnie niebezpieczne jak to obecne z którego właśnie wracał... Chociaż lepiej byłoby powiedzieć "uchodził", albo i jeszcze lepiej "spieprzał". Wszak goniło go trzech rosłych orków, a on nie miał zamiaru dać się złapać.
- Materiał o rzekomym homoseksualizmie wśród orczych bandytów nie był jednak dobrym pomysłem. Ale byłby hit.... - sapał do siebie ściskając mocno swe notatki i co jakiś czas oglądając się za siebie czy byczki nie są zbyt blisko. Dwa razy minął go bełt wystrzelony w biegu, a więc niezbyt celny. Raz koło ramienia przeleciał mu spory toporek. Nie mniej teleport był tuż tuż. Spiął się jeszcze bardziej, wysilił obolałe mięśnie i jak osławiony biegacz spot niewielkiej miejscowości Maraton, który w biegu przełajowym po piwo dla sołtysa zajął pierwsze miejsce (o czym będą mogli państwo przeczytać w następnym numerze) zanurkował w teleporcie przenosząc się na Valfden.
--- Koniec cytatu ---
Zostałeś przyjęty do gry, zaś po przejściu przez portal twoim oczom ukazała się polana i mieniący się w oddali obraz miasta Efehidonu.
Ilhrim Aeder z Peridionu:
Siedząc i popijając sobie grog, Isabelle rozmyślała o słowach dziwnego jegomościa. Nie wiedzieć skąd, ale je już wcześniej znała. Raz po raz zataczając koła w pustym kuflu, próbowała sobie przypomnieć, gdzie już słyszała te słowa. Sięgając pamięcią daleko wstecz, przypomniała sobie, jak słowo w słowo to samo powiedział jej brat tuż przed przejściem przez portal. Więc nawet się nie zastanawiając, popędziła w tepędy do portalu i przeszła przez niego.
// A, że tak się spytam, czemu jest ciągle teleport, skoro wody są bezpieczne?
Dragosani:
--- Cytat: Isabelle w 27 Styczeń 2015, 20:45:17 ---Siedząc i popijając sobie grog, Isabelle rozmyślała o słowach dziwnego jegomościa. Nie wiedzieć skąd, ale je już wcześniej znała. Raz po raz zataczając koła w pustym kuflu, próbowała sobie przypomnieć, gdzie już słyszała te słowa. Sięgając pamięcią daleko wstecz, przypomniała sobie, jak słowo w słowo to samo powiedział jej brat tuż przed przejściem przez portal. Więc nawet się nie zastanawiając, popędziła w tepędy do portalu i przeszła przez niego.
// A, że tak się spytam, czemu jest ciągle teleport, skoro wody są bezpieczne?
--- Koniec cytatu ---
//Po prostu nie zostało to zmienione jeszcze. Czemu? Bo ja wiem.
Zostałeś przyjęty do gry, zaś po przejściu przez portal twoim oczom ukazała się polana i mieniący się w oddali obraz miasta Efehidonu.
Yukizen:
Hmmm... Może być ciekawie. Jak to mówią wóz albo przewóz, wskakujemy - powiedziawszy to wskoczył do prastarego teleportu z nadzieją, że po drugiej stronie odnajdzie to czego od zawsze szukał, prawdy o samym sobie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej