Tereny Valfden > Dział Wypraw

W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia - Powrót

<< < (3/8) > >>

Devristus Morii:
Wielu rzeczy nie pojmuję , np. dlaczego mówiłeś w tym dziwnym języku? I czym ty się stałeś?

Foltest:
Wampir czekał na ciąg dalszy. Wiedział, że to nastąpi. Nastąpi jak błyskawice na niebie po serii grzmotów. Chwila mu się bardzo dłużyła, gdy patrzał na Vulturiusa, ostatniego ze strażników Piątej ÂŚwiątyni. Przyglądał się tej majestatycznej istocie, był pełen podziwu dla jej postawy. Pojmany przez elfich Magów, działających we współpracy z rasą Wampirzą. Zmuszony czarami do strzeżenia ÂŚwiątyni. Z czasem gdy poznawał wampirzą kulturę i historię zawartą w księgach, zaczął miłować ów rasę. Gdy czary osłabły, On z własnej nieprzymuszonej woli został. Został by strzec spuścizny, która została po, potężnej niegdyś, Rasie Wampirzej. Teraz gotów oddać swe życie w ręce nowego Władcy. Tak, Vulturius, Smok Morski, jako jedna z niewielu istot żyjących na tym świecie, zasługiwała na szacunek. Najprawdziwszy szacunek, jaki Nieśmiertelny potrafił okazać...

Gunses:
Gunses wsłuchał się w historię Vulturiusa. Ten to Smok Morski, ta istota umiłowała Rasę Wampirów. Przez wieki strzegł Piątej ÂŚwiątyni, gotów oddać życie byle tylko nie dopuścić doń intruzów. Teraz jednak, jak sam to powiedział, przybył Pan. "Przybyłem Ja..." rzekł w myślach Gunses Cadacus. "Vulturius, honorowy Smok Morski, oddany Naszej Rasie. Zasłużył na wolność"
- Vulturiusie! Ostatni Strażniku Wampirzego Chramu! Jam to, na mocy władzy nadanej mi nad Wampirami na Valfden, na mocy władzy nad Krwawym Kryształem i nad Tobą samym Smoku zdajmuję z Ciebie brzemię narzucone Ci przez mych praojców! Od tej pory jesteś wolnym Smokiem Morskim! Wiedz, że w każdą chwilę czasu, gdy będziesz potrzebował mego wsparcia odnajdziesz mnie, a ja Cię wesprę! Wdzięczność Naszej Rasy dla Ciebie przetrwa wieki. Twoja zaś postać po wieczność zostanie włączona w historię Naszej Rasy. Bądźmy sobie Braćmi! - zawołał Gunses. Jego męski, donośny władczy głos brzmiał w ÂŚwiątyni. Głos ten nie znał sprzeciwu. I stało się. Krwawy Kryształ unoszący się nad swym piedestałem zlewitował z niego. Postument pod Krwawym Kryształem powoli wsunął sie w podłogę znacząc tym samym środkowy punkt potężnego portalu. Podążył do Gunsesa i zatrzymał się kilkanaście centymetrów z tyłu nad prawym ramieniem Cadacusa. Kryształ rozbłysną, jego wstęga przesunęła się po ciele Volturiusa dziękując mu za tysiące lat wiernej i niezłomnie służby w Piątej ÂŚwiątyni. Smok Morski skłonił się mówiąc
- Oto czynię pokłon przed Władcą Wampirów, Gunsesem Cadacusem, dzięki Tobie panie połączą się od dawna rozdzielone rody. Tyś jest Tu i Teraz! Czynię pokłon przed Kryształem, po wieki przyświecać będzie swemu Władcy. Czynię pokłon przed Foltestem. Tyś to Chwała i Nowe ÂŚwiatło, i gdy nadejdzie Czas Mroku, Tyś to zmienisz los historii. Chylę głową przed Setmre. Twe imię oznacza ÂŚmierć. Niedługo wypełni się Twe przeznaczenie, gdyś zostałaś wybrana aby zmienić to co od wieków zapisane w gwiazdach! - po tym przemówieniu zwrócił się do Gunsesa Cadacusa - Panie, jedno twoje słowo wykrzyczane w morze a zjawię się na Twe rozkazy. Gdy moi bracia i siostry zostały wybite, ja ocalałem abym mógł świadczyć. A ocalałem dzięki Wam. Wam winien jestem dozgonną wdzięczność. ÂŻegnajcie moi mili! Obyśmy spotkali się niebawem! Te tysiące lat służby warte były czekania. W nagrodą poznałem Wasza Rasę a i poznałem Was! ÂŻegnajcie... Bracia! - po tych słowach Smok wyskoczył w górę i rzucił się w głębiny wody pod Piątą ÂŚwiątynią. Strugi wody które rozbił na kilka metrów w górę i na boki nie zamoczyły nawet jedna kroplę ÂŚwiątyni. Smok Morski bowiem umie modelować dowolnie wodą. ÂŻadna jej kropla nie spadła, każda z nich wróciła do wody, która zamknęła swą taflę. Tak to Piątą ÂŚwiątynię opuścił jej wartownik. Gunses popatrzył po Setmre i Folteście. Setmre, wybranka... Foltest, Chwała i Nowe ÂŚwitało. Oboje zmienią losy historii...
- Musimy przejrzeć te pisma. Mogą mieć dużo informacji. Trzeba również odnależć grobowce Starszych i zbudzić ich ze snu. Co proponujecie najpierw?

Devristus Morii:
Proponowałabym najpierw przejrzeć pisma, gdyż skoro posiadają wiele cennych informacji to również posiadają plan rozmieszczenia grobowców

Gunses:
- Dobrze więc - rzekł Gunses. Setmre wybrała przejrzenie ksiąg. A księga w Piątej ÂŚwiątyni było tysiące. Gunses jednak skoncentrował się na wyłożonych na piedestałach księgach. Było ich pięć. Każdy piedestał usytuowany był przed ogromną kolumną z miejscem an Magiczny Kamień. Podeszli więc do piedestału który był najbliżej nich. Każdy z piedestałów stworzony był na wzór drzewa. Korzenie tworzyły postawę, trzon a tym samym pień drzewa miał wysokość półtora metra. Koronę drzewa tworzyła mozaika krętych metalowych gałązek, na których spoczywała księga. Otwarta była po środku. Napis na stronie głosił "Vaaiel'ekeri Ker'earge"
- Vaaiel'ekeri Ker'earge... - przeczytał Gunses płynnie. Kryształ wiszący nad jego ramieniem rozświetlał księgę - To znaczy Wielki Krąg - teraz to dopiero Setmre rzuciła bystrym okiem na napis i na Gunsesa. Dowiedziała się skrywanej prawdy obcego dla niej języka w jakim przemawiał jej ukochany. Cadacus bowiem mówił w języku Wielkiego Kręgu
- Gunses - rzekła Setmre - Powiedziałeś, że twój dialekt wziął się z Kryształu. ja wiem co to za język. Przemawiasz dialektem Wielkiego Kręgu. ÂŻyję krótko na tym świecie, jednak przedstawiono mi, że w zamierzchłych czasach dane było mieć Wampirom osoby język. A właściwie tylko jednej kaście. Wielki Krąg stworzył własny język, aby Wilkołaki nie mogły go zrozumieć. Nie przetrwał on jednak dnia dzisiejszego. Kiedyś, gdym przyłączyła się na kontynencie do Wielkiego Kręgu odkryłam napis głoszący Vaaiel'ekeri Ker'earge. Mój Mistrz zapytany przeze mnie o znaczenie odparł "To nasz Wielki Krąg. Tak się zwał w czasach kiedy Nasi Mistrzowie posługiwali się językiem Kręgu. Dziś jest on martwy". Gunses, przemawiasz w języku nieużywanym od tysięcy lat. Ale... Czemu mówisz w języku grupy Wampirów które walczyły z Wilkołakami? Czemu nie mówisz elfickim jak Starszyzna? Nas nie uczono Twego języka. Po naszej ziemi nie chodzi nikt kto znałby ten dialekt. Czytaj nam co prawi pismo... - Gunses popatrzył po Setmre. Również był ciekaw zawartości tematycznej księgi. Zaczął czytać.
- Vaaiel'ekeri Ker'earge. Kerarset'esar Vaampireoivaa par'aarjarcetar setiel oidaz vaaielkeroivaa... yyy... Przepraszam... Wielki Krąg. Kasta Wampirów parająca się od wieków walką z Naszym największym wrogiem - Klanem Wilka. Początkowo, ugrupowanie to tworzyły Wampir z warstw najbiedniejszych, najemnicy. Za zgładzenie Wilkołaka otrzymywali zapłatę od ludności jak i od Starszyzny. To na sile najemników Wielkiego Kręgu Wampiry wybudowały swą chwałę. Najemnicy zabijając Wilkołaki, ginąc w walkach z nimi stwarzały arystokracji możliwość odbierania chwały. Statuty społeczne, majątki, bogactwa przypadały arystokracji, nigdy zaś nie został wyróżniony Wampir Kręgu. Pojawili się jednak tacy, który swym postępowaniem wzbogacili Krąg. Była to grupa młodej zamożnej arystokracji. Poczęli od edukacji Wampirów wchodzących w skład Kręgu, nadawanie im żołdu i wprowadzaniu do wspólnych rodów. Tak to najemnik stał się pełnoprawnym obywatelem wampirzych szczepów. Wykształceni w walce z setkami potworów, znając ich techniki, sposoby walki, umiejętności potrzebne do przetrwania kasta Kręgu stała się elitarną jednostką. Reformatorzy Kręgu, który wprowadzili edukację i żołd zgromadzili przy sobie rzeszę kilkuset arcymistrzowsko wyszkolonej elity myśli i walki. Wtedy to po raz pierwszy Krąg ubiegł się o swoje prawa. Wystąpił z układów i sojuszy. Stał się osobnym szczepem. Ogłosił się Wielkim Kręgiem. Początkowo arystokracja odebrała to za akt młodzieńczego wybryku, jednak bez swej elitarnej jednostki szacunek dla magnaterii szybko zmalał. Zaczęto rozmowy. Członkowie Wielkiego Kręgu mieli świadomość, że są potrzebni Wampirom. Rozmowy nie trwały długo. Rząd Wampirów zobowiązał się płacić na utrzymanie i wypostarzenie członków Wielkiego Kręgu. Jego edukacją miały zając się najznamienitsze osobistości. Dodatkowo przedstawicieli Wielkiego Kręgu, jako głównodowodzących włączono do obrad Nieustającej Dziewiątki. Każdy Wampir mógł po odpowiednim treningu włączyć się do grona Wielkiego Kręgu. Dla każdej ze stron to rozwiązanie było korzystne. Członkowie Kręgu zyskali na statucie społecznym, majątkowym oraz na wykształceni i pracy. Arystokracja, której pociechy coraz licznej zaciągały się do Kręgu miała świadomość, że pod ich rządami żadnemu niewinnemu nie stanie się krzywda. Traktaty i ugody zawarte w 327 roku połączyły wszystkie szczepy tworząc na Numenorze królestwo Wampirów. Wielki Krąg z najemniczych rębaczy przeistoczył się w kastę elity inteligencji. To im powierzono nowo utworzony Wymiar Wampirów aby pod ich rządami był przygotowany. Wielki Krąg do dnia dzisiejszego stoi na równi ze Starszyzną i Dziewiątką Nummenoru. I tak pozostanie!
~ Elgardo Vesti
Gunses popatrzył po czterech pozostałych postumentach...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej