Tereny Valfden > Dział Wypraw
Leśny szlak
Gordian Morii:
-Dzięki Ci panie, że się zatrzymałeś jestem Amos.- rzekł kupiec podchodząc do Ciebie. -Stoję tutaj już pół dnia a nikt nie zechciał mi pomóc.- dodał- Jak widzisz jestem kupcem. Wiozę zamorskie przyprawy do miasta a teraz jak widzisz jestem tutaj uziemiony. W Atusel został mój brat, ze swymi ludźmi gdzie czekają na mnie by jak już powrócę zabrać się na statek i wypłynąć na kontynent po nowy. Nie mam jak się z nim skontaktować a przecież nie zostawię tutaj tych towarów na pastwę losu bo te przyprawy są dużo warte. Problem w tym, że już popołudnie gdy zapadnie noc będzie po mnie. Wysłałem dwóch pomocników do miasta po wóz ale do tej pory ich nie ma. Pewnie weszli do jakiejś karczmy i tam piją nie pamiętając o swym chlebodawcy. Proszę Cię dopomóż! Wróć do Atusel i rzeknij memu bratu by przyjechał z wozem po mnie. Odwdzięczę się.
Rakbar Nasard:
- Ile mi za to zapłacisz, kupcu?
Gordian Morii:
-50 sztuk złota wystarczy?- zapytał wyciągając w twoją stronę sakiewkę ze złotem.
Rakbar Nasard:
- W porządku - wziął sakiewkę -, pomogę ci. Wrócę do Atusel i zawiadomię Twojemu brata, iż utknąłeś tutaj. Powiedz mi tylko, gdzie go mam szukać? Nie znam Atusel na tyle dobrze, by wiedzieć, gdzie i kto w jakim domu mieszka.
Gordian Morii:
-Nie jesteśmy stąd. Mój brat Ret będzie gdzieś w porcie. Będzie szukał pewnie jakiegoś statku. Powiedz mu, że utknąłem tutaj.- rzekł pospiesznie wymachując rękami. -A i jeszcze jedno. Mój brat ma na czole kilka blizn po przebytej w dzieciństwie ospie wietrznej jedną nad prawym okiem i dwie na policzku. Nie dawno spadł z konia i zwichnął sobie nogę więc nigdzie nie rusza się bez kija, którym się podpiera. Proszę Cię wracaj szybko.- dodał.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej