Tereny Valfden > Dział Wypraw
Leśny szlak
Gordian Morii:
//: Tak powoli jechałeś i jechałeś aż dojechałeś do wysokiego klifu. W oddali po twej prawicy widać było wyspę Raanarów, przed Tobą znajdowało się tylko niespokojne morze, a po lewej.... po lewej stronie również było widać tylko rozbijające się o brzeg fale.
Rakbar Nasard:
W takiej sytuacji, Mebo skierował się wedle wskazówek, nadanych mu przez Livię i notatkę kłusowników. Pędząc cwałem w stronę wyspy niebieskich ludzi Raanaar, Ikraaz zapadł w skrajną rozpacz...
Gordian Morii:
//: W pogardzie mając mrozu szpony tnące [których nie doświadczał] i słońce pustyni [z którym również było krucho] dnie i noce [właściwie to parę godzin] gnał NIEPOMNY PRZEPISĂW BHP!!
Aż wreszcie dotarł do celu. Którym była niewielka przystań z zacumowaną przy niej łódką na której lerzały dwa wiosła.
Rakbar Nasard:
- A wiec to tak, no proszę…
Wsiadł z konia, którego po chwili przywiązał do drzewa, mówiąc:
- Zostań tu, ja niedługo wrócę – głaszcząc jego piękną grzywę.
Wszedł na przystań, po czym wskoczył ostrożnie do łódki. Zabrał za wiosła i zaczął odpływać od brzegu w stronę wyspy niebieskich ludzi w poszukiwaniu swojego celu.
Gordian Morii:
//: Płyniesz... Hej ho na umrzyka skrzyni...<szum morza>
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej