Tereny Valfden > Dział Wypraw
Karczmarz
Elrond Ñoldor:
// Pchnięty, następnie raniony w klatkę mężczyzna padł na ziemie by umrzeć z utraty krwi.
// Podczas gdy ty atakowałeś jednego bandytę, herszt bandy również przeszedł do ataku. Zamachnął się potężnie i spuścił klingę na twoją głowę. Cudem sparowałeś, jednak siła uderzenia była tak duża że opuściłeś miecz...
Gordian Morii:
-Ty cholero fałszywa!- zaklął elf podrzucając miecz w górę. Herszt zaatakował od góry wkładając w uderzenie dosyć znaczne pokłady siły, elf prostując rękę przyjął uderzenie na środek klingi miecza i wypychając rękę w przód odbił miecz. Bandyta zachwiał się cofając się kilka kroków w tył, elf nie dał mu chwili wytchnienia i przechodząc do ofensywy zasypał przeciwnika prawdziwym gradem ciosów. Uderzenia nadchodziły z prawej, lewej, góry i skosów w które Gordian wplatał co jakiś czas pchnięcie. Przywódca bandy znał się co nie co na walce ale nie mógł dorównać technice elfa, który atakował jeszcze bardziej zajadle. W pewnym momencie Gordian przerzucił miecz do drugiej ręki i nim bandyta zdążył ustawić odpowiednią kontrę elf uderzył miecz przeciwnika w taki sposób, iż broń po prostu wyleciała mu z ręki. -Teraz Ci się podoba?- zapytał bezbronnego bandytę, który próbował znaleźć schronienie za swymi podwładnymi w kierunku których się cofał. Nie zdążył, elf przebił jego pierś na wylot pozbywając się tym samym kolejnego pasożyta społecznego.
Walka mieczem V, Pchniecie, Blok z odbiciem, Klasyczne pchnięcie.
Elrond Ñoldor:
// Nie zrozumiałeś, to ci broń wypadła z ręki ;]
// Pozostało dwóch bandytów. W czasie w którym ty zasypywałeś herszta gradem uderzeń, oni nie stali i nie przyglądali się jak przeciwnicy Bezimiennego bohatera gry Gothic 3, tylko przeszli do ataku. W momencie w którym ty pchnąłeś herszta, jeden z bandytów zranił Cię w nogę, drugi szykował się do uderzenia z dołu z lewej strony...
Gordian Morii:
Mimo bólu spowodowanego raną nogi, elf błyskawicznie odbił nadchodzący z lewej cios. Szybko zablokował cios drugiego z bandytów i ponownie przeszedł do ataku. Miał przed sobą dwóch ludzi, którzy z walką mieli niezbyt dużo do czynienia. Najprostszym wyjściem było zasypanie ich serią szybkich ataków zwalających z nóg lub wytrącających broń. Elf machnął mieczem i od razu zaatakował uderzył od lewej zataczając ramieniem wielki łuk miecz ześlizgnął się na niezbyt pewnym bloku, przez co miecz elfa przejechał po nodze bandyty. Drugi zaatakował w tym samym momencie elf odskoczył unikając cięcia i pchnął w bok mężczyzny. Cios był pewny i celny to też bandyta upadł. Pozostał tylko jeden ranny przeciwnik. Gordian zablokował nadchodzący cios i potężnym uderzeniem wybił z dłoni bandyty miecz. Szybkie pchnięcie w pierś zakończyło potyczkę. Gordian rozdarł koszulę jednego z poległych i opatrzył sobie krwawiącą ranę na nodze.
Walka mieczem V, Pchnięcie, Klasyczne pchnięcie, Wytrzymałość na ból, Pierwsza pomoc, Blok górny, Blok z odbiciem, Potężny cios.
Elrond Ñoldor:
// Leżo, krwawio, umierajo.
// Po przeszukaniu ciał znalazłeś łącznie, o dziwo, równe 50 sztuk złota, sznurek metrowy, kawałek sera i dwa skręty jakie zwykle pali sobie Sado.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej