Tereny Valfden > Dział Wypraw

Karczmarz

<< < (5/11) > >>

Gordian Morii:
-Mówisz więc żeś karczmarzem jest panie?- zapytał lekko kierując wzrok na człowieka.

Elrond Ñoldor:
- Pracuję w karczmie. Złota nie mam... - odpowiedział bojaźliwie..

Gordian Morii:
-Mnie się nie lękaj.- rzekł elf - Jakbym chciał, żebyś zginął to bym raczej z pomocą nie przyszedł nieprawdaż?- dodał milknąc. Lecz po chwili znowu zaczął -Tak po prostu chciałem się dowiedzieć z kim mam przyjemność podróżować i tyle, jeżeli nie chcesz nie mów. Nie zmuszam.

Elrond Ñoldor:
- Nie zmuszasz... dobrze... nie warto mówić napotkanej osobie kim się jest. Ponoć w Atusel jest człowiek zajmujący się mordowaniem na zlecenie... Nie poznasz mnie... Ja nie spytam o Ciebie...
Szliście przez las. Ciemny las... W pewnym momencie człowieczyna się ożywił. Wskazał palcem. Przed wami w oddali majaczyło migocące wątłe światełko. Przyśpieszyliście kroku i po chwili dotarliście do karczmy. Wśród dymu, odoru alkoholu, przekleństw i wszystkiego tego co obrazuje wygląd zapadniętej jedynej karczmy na głównym trakcie, przecisnął się do was zezowaty młodzieniec. Rozpromieniony zwrócił się to mężczyzny.
- Wrócił pan! Wrócił pan! A myśmy z Martem się martwili, gdzie żeś naszego karczmarza poniosło... - gdy tożsamość mężczyzny została ujawniona, ten zbladł, by w następnej chwili przybrać kolor zielony. Złapał chłopaka z ucho i wyprowadził za szynkwas. Następnie podszedł do krzepkiego chłopa dzierżącego maczugę w ręku, szepnął mu coś i pobiegł schodami na piętro. Tęgi chłop usiadł na stopniu przyglądając się wszystkim zanadto zbliżajacym się do schodów...

Gordian Morii:
Widząc, że mężczyzna będący jego celem umknął mu sprzed nosa Gordian obrócił się i wyszedł z karczmy. Nie opuścił jej jednak po to aby wrócić przegranym do Remasa a dlatego iż chciał dokładnie obejrzeć budynek z każdej ze stron szukając śladów bytności ludzi na górnym piętrze karczmy. Przy okazji przyglądał się samemu budynkowi wyszukując miejsca w którym można by było niepostrzeżenie wspiąć się na górę. Prowadząc obserwacje nieustannie starał się być ukrytym aby nie zdradzić swojej obecności.
Kamuflaż

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej