Tereny Valfden > Dział Wypraw
Król Olch: Początek
Devristus Morii:
Dev patrzył na ten wir walki. Jakoś nie mógł się skupić na walce czy własnej obronie. Rzeczywiście Mantikory były jakby zmutowane, bo za szybkie.
- Nie z takimi się zwierzami się walczyło.
Mantikor były jak oszalałe: atakowały łapami, kłami. Jedna z nich skupiła się na mnie. Przez chwile mierzyliśmy sie wzrokiem, w końcu zaczeła pikować na mnie.
- Panowie schowajcie się. Grison zabierz Anviego.
Skoncentrowałem sie i rzekłem:
- Ishuash Ru, Iaishosh Huush Aroshel.
Niebo nagle pociemniało i zerwał się wiatr. Nagle było słychać trzask i widać piorun. Po chwili robiło się ich więcej. Rozpętał się grad piorunów.
Użyłem kamiennej skóry.
Ja:
Koncentracja, Grad Piorunów, Kamienna Skóra
Mantikora:
Pikowanie
Gunses:
//Gris. Cios rozpłatał mięśnie na łapie Mantikory, wzleciała więc w powietrze.
//Gris. Dostałęś statystyki przeciwnika, więc znasz go. Walczyłeś z nim w przeszłości, widziałeś czyjąś walkę z nim, czytałeś lub słyszałeś o tym przeciwniku.
//Dev. Pioruny zabiły jedną Mantikorę, druga, ta z rozciętą łapą oberwała lecz nadal lata. trzecia mantikora ma pełny pasek życia ;]
Mantos:
Mantos gwiżdżąc zwabił ranną mantikorę, gdy była blisko szybko wyskandował zaklęcie
- Iaish Huosh Ipish Aresh Xuash
Odniesione rany spowodowały, że potwór nie zdołał uniknąć czaru, który trafił go w zad. Skutkiem tego było dotkliwe poparzenie tylnej części ciała bestii. Stwór, choć ranny ponownie wzbił się w powietrze, natychmiast ruszył na Mantosa. Elf znów teleportował się kilkanaście metrów dalej unikając zagrożenia, jednak mantikora to przewidziała. W szale popędziła za nim. Elf odruchowo złapał za miecz i za pomocą psioniki posłał go w pysk stwora. Jednak nie trafił, mantikora wykonała unik, a ostrze wbiło się w jej plecy. Zakonnik złapał drugi miecz i gdy stwór był bardzo blisko teleportował się nad niego unikając szponów. Spadł na bestię i ciął ją po karku. Pomimo poważnych ran mantikora wciąż jeszcze żyła, ale była bliska śmierci. W akcie desperacji zaatakowała kolcem jadowym. Jednak zamiast w Mantosa, wbiła go w swoje cielsko. Elf teleportował się prawie w ostatnim momencie. Spadł na ziemię nieźle się przy tym obijając. Był zmęczony walką.
Pirokineza; Teleportacja; Psionika; Walka mieczem V;
--- Cytat: Gunses w 24 Grudzień 2009, 10:59:32 ---//To samo było z Mantosem i Mortem kiedy zaczynali <zalamka>
--- Koniec cytatu ---
Jakoś nie przypominam sobie większej wpadki o ty mój silny, szybki, zwinny i inteligentny wampirze ;*
Gunses:
//Zabiłeś Mantikorę.
//Została jedna.
//Wszyscy się teleportują <zalamka>
//Na czas ÂŚwiąt, zawieszam wyprawę. Zabijcie ostatnią Mantikorę. Mantos możesz iśc spać.
Devristus Morii:
Dev ruszył na mantikorę. Gdy był dostatecznie blisko zaczął zionąć ogniem, robiąc przy tym unik, gdyż przeciwnik zaatakował ogonem. Teleportował się za mantikorę i rzekł:
- QIEAI,AII!
Między mną a mantikorą powstała więź dzięki której mogłem pobierać energię magiczną zwierzęcia. Zacząłem pobierać. Mantikora zaczęła się bronić atakując mnie łapami i kłami, bo ogonem już nie mogła, bo został spalony. Unikałem ataków jak popadnie, ale nie uniknąłem wszystkich. Zostałem średnio ranny w lewe ramie, co utrudniało mi jego użycie. Jednak Mantikora słabła z każdą chwilą kiedy pobierałem energie, aż w tej chwili opadła na ziemie. Ja wylądowałem troszeczkę dalej niż ona. Zerwałem połączenie.
Ja:
Lot, Podmuch Ognia, Koncentracja, Transfer Energii Magicznej, Teleportacja, Korbacz V
Mantikora:
Atak ÂŁapami, kłami, skrzydłem i ogonem.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej