Tereny Valfden > Dział Wypraw
Król Olch: Początek
Mantos:
Mantos przechylił głowę w bok
- ÂŁadne nawet - powiedział powoli
Jedna z mantikor leciała w stronę elfa, ten pomachał do niej. Gdy była blisko teleportował się w miejsce oddalone o kilka metrów tak że potwór o mało nie uderzył w ziemię
Gunses:
//Biegacie, ruszacie się. To dobrze. Mantikory lubią ciepłe papu :)
Anv:
- Trzeba by działać zacząć. - rzekł wampir i zaczął się koncentrować, aby wzmocnić magię i ataki bronią białą. Podczas koncentracji spostrzegł, że jedna z Mantikor zaczyna kierować się ku niemu. Dla bezpieczeństwa postanowił użyć aury.
- Anhuosh Ilxuarash, Ashush Huash - wypowiedział Anv, a jego ciało otoczyła magiczna bariera. Wampir czekał do ostatniej chwili koncentrując się tak długo, jak tylko mógł. Gdy mantikora była już niemal metr od niego i szykowała się do ataku, nagle wampir zniknął z jej oczu a po chwili pojawił się na jej plecach. Tam też nie miał dużo czasu, ponieważ bestia szykowała cios kolcem jadowym. Anv wykonał jedno błyskawiczne, ale za to potężne pchnięcie w Mantikorę. Nie czekając dłużej zszedł z niej i odbiegł na niewielką odległość. Wiedział, że taki cios osłabił potwora, jednak go nie zabił. Mantikora z racji swej szybkości wykonała atak łapą odrzucając wampira na kilka metrów. Jednak nic mu się nie stało dzięki magicznej barierze, która teraz przystała działać. Mantikora stojąc prawie nad Anvarunisem zbierała się do wyprowadzenia kolejnego ciosu, jednak niespodziewanie ryknęła bardzo głośno, gdyż wampir szybko wyciągnął miecz i wbił w podbrzusze potwora. Szybko wyczołgał się i stanął kilka metrów od leżącej, jednak wciąż żywej Mantikory.
- Elysh Izysh Izash Arishesh, Xuysh Ilishash - wypowiedział ze spokojem, a więź która połączyła wampira z bestią wyssała z niej całą energię życiową, przekazując ją Anvarunisowi.
Koncentracja; Mroczna Aura [Magia Śmierci]; Teleportacja; Potężny cios; Potężny cios; Wyssanie Życia [Magia Krwi]; Mrok Dnia; Walka Mieczem V
Gunses:
//Tak to jest, kiedy dobry gracz zaczyna fantazjować. twoja moc magiczna bierze się z mocy magicznej twego chowańca - złotego smoka. Smoczka, bo on dopiero się wykluł. Nie masz tej enegrii dużo, a ty koncentrujesz się, teleportujesz się, ustawiasz aure, wysysasz życie. I jesteś happy.
//Koncentracja i teleportacja. Jeśli koncentrujesz się bez mieczy w dłoniach, a potem się teleportujesz <gdzieś> to powiedz mi, jak możesz zaatakować Mantikorę mieczem? Nie było go przed teleportacja, nie masz go teraz. Trzeba go najpierw wyjąć.
//Zszedłeś z mantikory, jak ze schodów...
//Odbiegłeś na niewielką odległość. Mantikora machnęła łapką i cię odrzuciło?
//Aura zadziałała poprawnie. pamiętaj jednak, że chroni ona przed niewielkimi uderzeniami. ÂŻebyś mi pawiny kamieni takim czymś nie zatrzymał ;]
//
--- Cytuj ---Mantikora stojąc prawie nad Anvarunisem zbierała się do wyprowadzenia kolejnego ciosu, jednak niespodziewanie ryknęła bardzo głośno, gdyż wampir szybko wyciągnął miecz i wbił w podbrzusze potwora
--- Koniec cytatu ---
O! Dopiero teraz wyciągnąłeś miecz...
//Wyssanie życia... Nie wysysa całego życia lecz trochę. Co innego zabawy na szczurach w pakcie, a co innego duże ciało Mantikory.
//Podsumowując, nie powinienem zaliczyć niczego. Zawsze z nowymi pseudo czarodziejami jets problem. Szur paktowskie to nie potwór. Dostałeś szansę, że jako Wampir możesz używać magii, ale nie zapomin o opisach. To, kim teraz jesteś, nie zwalnia cię od opisów walki. Złapać za miecz i uderzyć umie każdy noob. Od ciebie wymagane jest coś więcej.
//Mantikora doznała niewielkich, niesprecyzowanych obrażeń.
//Anv. Zemdlałeś poprzez nagłe wykorzystanie całkowitej energii magicznej.
//To samo było z Mantosem i Mortem kiedy zaczynali <zalamka>
- Trzeba by działać zacząć. - już zaczynasz przekręcać poprawną koeljność wyrazów w zdaniu jak Canis ;/[/b]
Grison:
Grison podbiegł szybko do mantikory, która do niedawna zajęta była Mantosem. Drakon czym prędzej wyprowadził prawostronne cięcie jednak szybka bestia uniknęła ciosu manewrując ciałem w lewo. Wtem drakon odwrócił się i ponownie wykonał ten sam ruch. Potwór błyskawicznie cofnął się do tyłu i zaatakował łapą jednak Grison w tej samej chwili wyprowadził cios lewostronny. ÂŁapa mantikory ucierpiała w spotkaniu z srebrnym ostrzem...
// Guciu (:*) napisz co się jej stało, bo je nie znam tego potworaska ;/ //
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej