Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemnice Starożytnych II- Cichy zwiad
Hagnar Wildschwein:
//Sorry panowie, ale wróciłem dopiero o 19 i musiałem ogarnąć sytuację
-Wielce jestem zdziwiony... Szczególnie dlatego, że nie wiem dokładnie o co chodzi- powiedział Domenic lustrując pomieszczenie. Zdążył już otrząsnąć się po pobycie na zewnątrz więc dom orka wydał mu się całkowicie przyjemny, pomimo niewyszukanego wystroju. W tej chwili przypomniał sobie swoje mieszkanie i... szczerze powiedziawszy było ono o wiele, wiele gorsze od domu Geraka...
Hagmar:
-A więc tak, zaczne od tego że jestem kimś w rodzaju agenta handlowego pewnego obrzydliwie bogatego kupca z Isgharu, kupiec ten znajomek Aragorna zresztą, poprosił go o odszukanie Uniwersytetu draconów. To jakaś..hmm..sam nie wiem do końca co to jest. Wiem tyle że do otwarcia tej budowli niezbędne są cztery klucze. Gerak podszedł do biblioteczki i zabrał wielką oprawioną skórą księgę
Spójrz na to. Gerak otworzył jedną z ksiąg, na stronie namalowany był okrągły przedmiot z dziwnym symbolem, przypominającym płomień.
-To jeden z czterech kluczy potrzebnych do otwarcia wrót Uniwersytetu, obecnie klucze te są w rękach różnych istot, hmm, istnieje też księga opisująca dokładne położenie Uniwersytetu, jak ominąć pułapki i strażnika.
-I tu właśnie zaczyna się wasza rola, wiem gdzie jest pierwszy klucz i księga, jednak z tym poczekamy na Morta.
//Jak masz pytania to pytaj
Hagnar Wildschwein:
Krasnolud milczał chwilę i przemyślał całą sytuację. Nie pomagała mu w tym cisza zalegająca w pomieszczeniu i świdrujące spojrzenia.
-O jakich istotach mowa się tutaj toczy?- zapytał Domenic.
Hagmar:
-Ludzi, Elfów, Krasnoludów i niestety Jaszczuroludzi, miałem na myśli mówiąc że klucze są w posiadaniu różnych istot Domenicu, chcę jeszcze dodać że kluczy szuka jeszcze pewna sekta religijna...która już raz stanęła Aragornowi i Mortowi na drodze.
Hagnar Wildschwein:
-Muszę ci tedy rzec, że ciężko mi będzie przeciw moim pobratymcom stawać...- powiedział bardzo powoli by zostać dogłębnie zrozumianym krasnolud.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej