Tereny Valfden > Dział Wypraw
Kłusownicy
Foltest:
- Hm, nawet moje ostrze nie poczuło smaku krwi. Dobra, chodźmy dalej...
Gordian Morii:
Elf podszedł do orka mozolnie zdejmującego zbroję. -Ja nie wiem jak można przebić srebrny pancerz. Weź te łapy.- mówił pochylając się. Ork rozpiął już wiązania nagolennika więc elf przystąpił od razu do wyciągania strzały. Na początek złamał brzechwę prawie przy samej zbroi uważając aby zbytnio nie maltretować rannego. Gdy kawałek brzechwy leżał już na posadzce Gordian delikatnie zdjął nagolennik i złapał za grot wystający z drugiej strony. -Teraz zaboli.- powiedział i mocno pociągnął za grot wyrywając całą pozostałość strzały z goleni Rohgarda. Po czym rozejrzał się po jaskini szukając czegoś co mogłoby przemyć ranę. Ujrzał to czego szukał, a mianowicie butelkę czystej gorzałki, która jeszcze nie została napoczęta przez kłusowników. Wstał i sięgnął po butelkę -Teraz trochę zapiecze.- rzekł i z bezczelnym uśmiechem wylał całą zawartość na ranę. Rohgard zacisnął zęby z wyrzutem patrząc na elfa, który wyciągając sztylet podszedł do jednego z bandytów rozcinając jego koszulę. Gdy wyciął dwa długie paski materiału podszedł do poszkodowanego i założył opatrunek. Wszystko przykrył jeszcze nagolennikiem aby uchronić nogę orka przed dalszymi obrażeniami. -No teraz możemy już iść. Wstawaj panie orku.- rzekł chowając sztylet za cholewkę.
Pierwsza pomoc
Foltest:
- W takim razie chodźmy...
Rohgard:
Rohgard wstał spokojnie, starając się przerzucić ciężar ciała na zdrową nogę.
- Dziękuję ci elfie. - Rzekł, choć te słowa ciężko przechodziły mu przez gardło. - Szczerze? Nigdy nie spotkałem się z wyrazem jakiejkolwiek opieki nad przedstawicielem innej rasy. Jestem orkiem, bestią, gatunkiem brutalnym, bez oporów i zahamowań. Jestem zwierzęciem, a mimo tego pomogłeś mi. Orkowie nie zapominają oddanych przysług. Zapamiętam to i odwdzięczę się jak tylko będę mógł.
- W armii - kontynuował Rohgard - Każdy dbał o samego siebie. Przyjmowanie pomocy było uznawane jako oznaka słabości. Słabość z kolei wspomagała utratę honoru i godności. Nie zapomnę. Ruszajmy dalej towarzysze, w zwycięskiej szarży!
Gordian Morii:
-Rohgardzie, jesteś tutaj i walczysz ze mną ramię w ramię a więc jesteś moim bratem. Dla mnie braterska i bezinteresowna pomoc jest czymś najważniejszym, czymś co wyróżnia nas od pierwotnych ludów.- rzekł -Dla mnie oznaką słabości jest nie przyjęcie pomocy gdy się jej potrzebuje. Mówisz o armii więc musisz wiedzieć, że szyk jest czymś co jest mocne. Póki szyk trwa wojska walczą lecz gdy zostanie złamany bitwa jest przegrana. Dlatego nie możemy się bać przyjmować pomocy i prosić o nią gdy sobie z czymś nie radzimy. A teraz chodźmy, zbadajmy ten drugi korytarz i wracajmy do domu.- dodał i obracając się na pięcie ruszył w stronę drugiej odnogi.
//: Druga część jaskini okazała się magazynem w którym kłusownicy składowali rzeczy potrzebne do polowań: wnyki, sieci, ptasie pióra do lotek. Nie było tam nic ciekawego. jaskinia jednak nie kończyła się na tym pomieszczeniu lecz wąskim korytarzem łączyła się jeszcze z jedną małą "komnatą". Gdy drużyna doszła do korytarza usłyszeli rozmowę dwóch mężczyzn...
- Słuchaj, ktoś zaczyna węszyć. Chłopcy z wybrzeża mówili coś o jakiejś trójce podróżnych zbliżających się do ich obozu dwie noce temu. Ktoś musi się czegoś domyślać.
-Ehh wiedziałem, że to Valfden to nie jest dobry pomysł trzeba będzie zrezygnować i przenieść się na powrót na kontynent. Będziemy musieli powiedzieć ...
//: W tym momencie Rohgard kichnął potężnie
- Co? kto? Wyłazić szuje z tego korytarza. Coście tu chcieli do cholery!- zawołał jeden z nich
Elf razem z wampirem i orkiem pojawili się wychodząc z korytarza. przywódcy kłusowników od razu zorientowali się że coś jest nie tak i powstali z miejsc łapiąc za swe wielkie młoty.
2x Herszt
Opis: Rasa Białych ludzi jest obecna niemalże na wszystkich terenach nam znanych. Charakteryzują się jasną barwą skóry, wyprostowaną postawą. Są obdarzeni niemałą siłą ale i niemałą inteligencją. Człowiek potrafi się dostosować do niemalże każdych warunków klimatycznych, na co wskazuje fakt, że wiele dostępnych terenów jest właśnie przez nich zamieszkiwanych. Owłosienie nie występuje równomiernie na ciele. Człowiek posiada dwie ręce oraz dwie nogi. Główne królestwa ludzkie to: Valfden oraz Myrtana.
1.
Nazwa broni: Pięść ogra
Ostrość: 6
Wytrzymałość: 5
Typ: oburęczny
Rodzaj: młot
Poziom wykonania: III
Opis: Wykuty z 10 sztuk drewna oraz 40 sztuk żelaza o zasięgu 1,2 metra, ważący 6 kg.
2.
3.
4.
Nazwa broni: ÂŻądło
Ostrość: 12
Wytrzymałość: 10
Typ: jednoręczny
Rodzaj: sztylet
Poziom wykonania: III
Opis: Wykuty z 30 sztuk stali o zasięgu 0,3 metra, ważący 5 kg.
Wszyscy odziani w:
Nazwa odzienia: Zbroja
Rodzaj: zbroja
Wytrzymałość: 6
Ciężar: 5kg
Opis: Wykuta z 200 sztuk żelaza.
Wspólne umiejętności dla wszystkich:
Umiejętności:
- walka broniami jednoręcznymi
- walka broniami oburęcznymi
- walka broniami miotanymi
Specjalizacje:
- walka mieczem III
- walka młotem IV
- walka sztyletem III
Ataki do walki bronią jednoręczną:
- Klasyczne pchnięcie
- Pchnięcie
- Blok górny
- Potężny cios
Ataki do walki bronią oburęczną:
- Uderzenie klasyczne
- Pchnięcie
- Parowanie
Atrybuty wyuczane:
+ Wytrzymałość na ból
+ Kondycja
+ Hart ciała
Atrybuty rasowe:
- śmiertelność
- krótkowieczność
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej