Tereny Valfden > Dział Wypraw

Przesyłka

<< < (4/6) > >>

Gordian Morii:
-Mam nadzieję, że to nie o tym kupcu do którego zmierzamy.- zmarszczył brwi elf. -Proponuję teraz zachować ciszę i skupienie. W każdej chwili możemy zostać napadnięci.- rzekł i ściągnął z pleców łuk. Na cięciwie umieścił złotą strzałę. Ruszyli, tak jak mówił elf w ciszy, skupieniu, gotowi do walki. Szli we dwóch leśnym duktem, słońce zaczynało chować się za wierzchołkami drzew. Panował półmrok, elf przeczuwał zagrożenie. Czuł gęstniejące powietrze, ale szedł odważnie dalej, był czujny...

Ainur:
Wampir westchnął nabierając powietrza. Miał miecz cały czas w dłoni. Posiadał włączone zmysły chcą wyczuć choć najmniejszy szmer. Mimo że był już półmrok udało nam się zobaczyć dym, który leciał z chaty. Najwyraźniej spłonęła. A z tego co widzieliśmy na mapie w domu zleceniodawcy te domostwo było właśnie naszym celem. Po kilku Ainur wyczuł kroki, które należały do Sambirów. One również nas ujrzały i rzuciły się na nas.


2 Sambiry



Nazwa: Sambir
Opis: Zwierze nieco większe od lwa. Zachowuje się jak większość stworzeń z rodziny kotowatych. Posiada bardzo dobry słuch.
Walka: Atak pazurami, zębami
Przewracanie: Sambir może przewrócić przeciwnika i tym samym go ogłuszając.
Technika: Sambir jak inne koty próbuje przewrócić przeciwnika aby go zagryźć. Sambir może także stanąć do walki wręcz używając pazurów.
Atrybuty: Skoczność, szybkość,  nasłuchiwanie, ciche poruszanie , węch, wtopienie w cień
Wtopienie w cień: Samibr niemal zawsze może zniknąć pośród cieni
Trofea: skóra, 4x pazury

Gordian Morii:
Elf gwałtownie naciągnął łuk i wypuścił strzałę. Ta przeleciała nad łbami kotów, które bardzo szybko zbliżały się do wojowników. Elf rzucił łuk w bok. i chwytając za rękojeść miecza krzyknął- Ja lewego ty prawego.- Sambir zaatakował a właściwie skoczył na elfa. Gordian wykonał piruet na pięcie unikając zderzenia z kotem. Sambir przeleciał lekko raniony mieczem elfa w tylną łapę. Obrócił się i zaatakował długimi pazurami. Gordian unikając łapy kota uderzył ukośnie celując w łeb. Trafił lecz tylko końcem miecza drapiąc paszczę zwierzęcia. Sambir zaryczał głośno i skoczył na elfa. Nie było szansy uniku. Elf zdążył tylko wyciągnąć miecz przed siebie. Sambir nabił się na klingę padając na elfa. Gordian czuł pazury przesuwające się po jego zbroi, na całe szczęście było to już tylko agonalne drgnięcie Sambira. Elf zwalił z siebie martwe truchło kota
Walka mieczem V, Potężny cios, Pchnięcie.
1/2 Sambir

Ainur:
Wojownik wyjął runę wody po czym wypowiedział formułę. - Eloshru! - W dłoni wampira pojawiła się kula wody. Rzucił ją w Sambira, który już był niedaleko Ainura. Ów kula wystrzeliła w niego oszałamiając go. Wampir zmienił broń na miecz, i ruszył na potwora. Ten będąc pod wpływem oszołomienia zaatakował pazurami. Wojownik odskoczył po czym silnie zaatakował z góry, w łeb. Zwierzę ryknęło po czym próbowało ogłuszyć Ainura. Ponownie uderzyło łapą jednak wystawiając ją, wampir szybko przeciął ją. Teraz poważnie osłabiony potwór nie mógł już zbytnio zagrozić życia wampirowi. Szybko wykorzystał okazję, i zadał cios w twarz bestii. - Szybciej! Ruszajmy do chaty.
Walka mieczem IV, Potężny cios,

2/2 Sambir

Gordian Morii:
-Czułem, ze coś się stanie.- szepnął elf podnosząc z ziemi swój łuk. -Nie ma sensu marnować szypów na puste strzały.- rzekł układając broń wygodnie na plecach. -No a teraz aż żal byłoby nie obrobić naszych zwierzaczków.-powiedział z cicha i wyciągnął zza cholewki stalowy sztylet. Podszedł do pierwszego sambira i rozprostowując łapy wydłubał mu pazury. Potem zręcznie i umiejętnie nacinając skórę zdarł z niego skórę. To samo powtórzył przy drugim z kotów. -Ja tylko nie wiem dlaczego w mieście niema żadnego krawca, który za rozsądne pieniądze skupowałby te rzeczy.- powiedział do Ainura Gordian zwijając świeżo zdartą skórę. -Dobra w drogę.
Pozyskiwanie: skór, pazurów

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej