Tereny Valfden > Dział Wypraw

Po krew II

<< < (9/14) > >>

Gordian Morii:
O popatrzcie kogo nam tu przywiało! Witaj Siriusie. Widzę, że przyniosłeś więcej butelek. W takim razie opróżnimy krwiobiegi i reszty tej leżącej hałastry. No to do roboty.- rzekł elf i zaczął opróżniać tętnice pozostałych czterech bandytów. Z tymi poszło mu już trochę gorzej i mniej sprawnie. Ale po kilkunastu minutach skończył podając Siriusowi kolejne 12 butli krwi.
Pozyskałem 3x4=12l krwi ludzkiej.
Pozostało 1 butelka 1l

Gunses:
//Gordianie nie bądź nadgorliwy. Licze na logiczne myślenie, skoro kilku dostało w tętnice, czy przez brzuch, to oni juz krwi nie mają za dużo. BUtelki nadal są puste.
//Sirius miałeś się zjawić przypadkiem :P

- Dobrze, że jesteś Siriusie, przeszukasz ciała bandytów. Może mają jakieś złoto - rzekłem do Wampira, gdy nagle się rozpadało. Dodatkowo popołudniowe godziny zaczynały dobijać. Sirius znalzał ogólem 60 sztuk złota.
- Ruszajmy dalej. Już niebawem powinniśmy zobaczyć wielkie kamienie... Gordianie, wprowadź go w tajniki naszego pobytu w karczmie.

Gordian Morii:
- W co tutaj go wprowadzać skoro pewnie wszystkiego się domyśla. Ale skoro nalegasz... To tak. Mamy za zadanie pozyskać kilka litrów krwi dla wampirzej organizacji. A że krwi ludzkiej w rzeźni raczej nie dostaniesz musimy przejść się po lasach w poszukiwaniu o takich band.-elf wskazał na leżących na ziemi zbójców-Zasięgnęliśmy języka z w nieodległej karczmie, którą musiałeś mijać. W śród wszechobecnej tajemnicy i panującej paniki gdy tylko wypowiedziałeś 'bandycki obóz' prawie niczego się nie dowiedzieliśmy. Szczęście jednak dopisało nam przynajmniej w niewielkim stopniu gdyż pewien lokalny kupczyk został pojmany przez szukaną bandycką szajkę. Jakim cudem nie wiem, ale udało mu się uciec z ich rąk, jednak jak to w czasie ucieczek bywa nie ma zbyt dużo czasu na pozbieranie swoich 'rupieci', które to spoczywają sobie w którychś z bandyckich namiotów czy składzików. Dlatego kupiec ów poprosił abyśmy odbili ten cały jego majątek a właściwie tylko pierścień kupiecki dający dostęp do dosyć solidnie wypchanego konta. Wspominał coś o stu tysiącach sztuk złota. Teraz rozumiesz? Nie dość, że idziemy tam by ulżyć społeczeństwu pozbywając się kilku zbędnych bandytów, to przy okazji spełniamy dobry uczynek pomagając tamtemu biedakowi. Jeszcze jakieś pytania?- zapytał elf

Sirius:
-ÂŻadnych, oprócz tego, co zrobimy z pierścieniem.

Gordian Morii:
-Się zobaczy jak go już zdobędziemy.- uśmiechnął się elf- Ale po prawdzie po co Ci taka fortuna? No chyba tylko żeby uprzykrzyć życie. Oddamy go temu kupczykowi niech chłopina ma jak jego.- rzekł ściszając głos.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej