Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemnice Ruin
Sirius:
Kurwa- wysapał elf. Sieć przykleiła ich do stalagmitu, ale nie krępowała całkowicie ruchów. Tyle dobrego. Jęcząc z wysiłku wyjął zza pleców łuk, po czym wygiął plecy w łuk i wyjął dwie srebrne strzały. Dotyk gładkiego drewna dodał mu otuchy. Wiedział, że gdzie sieć, tam pająk, a gdzie pająk tam oczy. Wrażliwe na szypy. Cztery pary... Założył strzał na cięciwę i czekał na ciąg dalszy tej opowieści. Jedno było pewne: jak umrze, to z bronią w dłoni... Miał nadzieję że Dracon spali lub rozpuści sieć, albo wampir przetnie ją. Ważne było, by miał swobodę ruchów; teraz pozostało tylko czekać...
Gunses:
//Co wy tacy klęci się zrobiliście. Co post to przekleństwo. Nie chodzi nam o zrobienie z tej gry wyscigu, kto więcej nabluzga. Więc zachowywać się.
//Sirius. WYobraź sobie dwa słupy, między nimi rozwieś taśmę klejącą. Przylep do niej muchę i wyciągnij wnioski...
Sirius:
// Jak coś cię przyklei do ściany, to powiesz grzecznie, żeby się odczepił? A jak mnie przykleił od przodu, to tył mam wolny ;)
-Dracon, rozpal aurę, pocisk, siebie... cokolwiek: rozpuść to!
Gunses:
//Ale ręce też masz przyklejone do sieci...
Sirius:
// Nie, jeśli w czasie kiedy pająk mnie przykleił miałem je splecione z tyłu ciała :P Ale ok, nieważne... czekam na cud ;)
-Sado, kuźwa, ruchy... - z ciemności doszło ciche postukiwanie pazurów o skałę...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej