Tereny Valfden > Dział Wypraw

Zdradzająca żona

<< < (3/8) > >>

Amonef:
-Tja to nie będzie łatwe ale z pewnością dam z siebie wszystko Am począł zbierać się do wyjścia i jeszcze dodał:
-Gdy zdobędę dowód gdzie pana spotkam?

Gunses:
- Wieczorem pójdę do domu, aby nie sprawiać podejrzeń. Kiedy już wyjdzie, przyjdę znowu tutaj i będę na ciebie czekał. ÂŻeby dojść do mojego domu musisz wyjść na główną ulicę, skręcić koło warsztatu łuczarza, przejść aż do kwiaciarni i skręcić w prawo. Dalej są już duże domy. Mój to trzeci od prawej, na pewno trafisz. Powodzenia! - to rzekłszy uścisnął ci dłoń i wyszedł do swego domu. Na blacie stołu zostawił mieszek z 50 sztukami słota.

Amonef:
Amonef wziął sakiewkę i wiedząc że ma chwilę czasu postanowił wyjść z karczmy i dojść do dzielnicy gdzie mieszkał magnat okrężną drogą. Tak się składa że idąc minie wiele domów wojowników w tym swój. Gdy przemaszerował koło swego domu skręcił w prawo i znalazł się koło warsztatu łuczarza. Dalej szedł według wskazówek Wielmoży, aż dotarł do dzielnicy wielkich domostw. Hmmm... Zaraz powinny się pojawić panienki pomyślał Am i schował się w rogu gdzie nie docierało żadne światło.

Gunses:
//I przyszły cztery wytworne panny. W długich, bufiastych sukniach. I wyszła żona magnata, w jakże ekstrawaganckiej, zielonej sukni. I ruszyły w miasto...

Amonef:
Amonef wszczął śledzenie. Ostrożnie przemieszczał się z cienia w cień. Był bardzo ostrożny, choć panie śmiały się, plotkowały i nie zwracały na nic uwagi. Po jakimś czasie śledzenia...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej