Tereny Valfden > Dział Wypraw
Handel Zielem
Grison:
- Cholera! Zmywajmy się stąd! - krzyknął pośrednik wspinając się wyżej na stertę siana. Ruszyliście dalej... Zaraz po tym mężczyzna patrząc na krzaki, które mijał wóz rzekł: - Myślę, że powinienem dostać jakiś dodatek za niebezpieczeństwo całej misji. O żadnych wilkach z ciemnym lesie nie było mowy...
momo:
- Myślę, że twoi kumple nie zechcą nam dopłacić za to, że spotkaliśmy w lesie wilka, także nic z tego. - Odbąknął elf coraz bardziej zirytowany arogancją i chciwością ich pośrednika. - Nawet nie kiwnąłeś palcem żeby nam pomóc. Poza tym chyba sam ustalałeś miejsce spotkania, mylę się? Przy okazji, daleko jeszcze? Chciałbym omówić z wami jeszcze parę spraw, żeby nie pogubić się na miejscu, także przydałoby się zatrzymać kawałek wcześniej.
Ainur:
Jako że była noc, wampir rozluźnił wiązania maski, zdjął ją i przypiął do pasa. - A teraz o tych sprawach nie możemy pogadać? - Odparł
Grison:
Zgodnie z rozkazem moma woźnica zatrzymał się kilkaset metrów od miejsca, które wskazywał pośrednik...
momo:
- No dobra, jedno pytanie. Wiesz ilu ich tam będzie? - Zagadał do pośrednika elf, po czym zwrócił się do towarzysza. - Przydało by się zostawić paczki w tym pniaku przy drodze do czasu aż się z nimi dogadamy. Pomożesz mi je przenieść?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej