Tereny Valfden > Dział Wypraw
Chrzest ÂŻywiołów - Grobowiec
Elrond Ñoldor:
No, w końcu coś robi a nie stoi za plecami innych i czeka jak odwalą brudną robotę, pomyślał elf. A może bym się tak teleportował? Skoro potrafię w miejsca w których nigdy nie byłem. A wiem że kolejna komnata może być parę metrów za tą litą skałą. Elf popatrzał na ścianą pod którą były wejścia do tuneli. Może bym się tam teleportował... Nie to zbyt niebezpieczne, jakby znalazł się w ścianie nie wiadomo czy bym przeżył...
Anv:
Anv nie czekając dłużej postanowił popłynąć za Mantosem do drugiego kanału. Zastanawiał się tylko co może ich tam spotkać i czy dadzą radę sobie z kolejnym wyzwaniem.
Gunses:
//Tunele mają około 15 metrów długości. Kończą się malutkim basenem. Dalej jest już stały ląd i Komnata Powietrza!
Semmre popłynęła w ślad za towarzyszami.
Gordian Morii:
Po kilku minutach płynięcia a prawdę mówiąc przedzierania się w ciężkiej mithrilowej zbroi poprzez zalany wodą tunel Elf wreszcie wydostał się na powierzchnię. -No cholera to nie takie proste jak się wydaje. Te pancerze chronią ale również trochę ważą.- rzekł elf łapczywie łapiąc powietrze, którego chwilę wcześniej zaczynało mu powoli brakować. Gordian wreszcie wydostał się z niewielkiego baseniku i rozejrzał się po komnacie. Miał przeczucie, że coś co tutaj mieszka napadnie na nich z powietrza to też póki co nie przywiązywał zbytniej wagi do tego co dokładnie znajduje się na posadce komnaty.
Mantos:
Mantos co prawda niezbyt lubił Semetre, ale za to lubił jej mokre, prześwitujące odzienie. Z zamyślenia wyrwał go fakt że było mu strasznie zimno w mokrej koszuli. Poza tym nie miał na sobie zbroi, więc był praktycznie bezbronny
- Osh Isarish Izqiash, Ashush Huash - wyrecytował
Pojawiły się ogniki, które wirowały wokół jego ciała. Elf miał nadzieję że zaraz pojawi się jego brat z jego zbroją i całą resztą. Tymczasem zaczął się rozglądać za wskazówkami dotyczącymi przejścia do komnaty ziemi.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej