Tereny Valfden > Dział Wypraw

Chrzest ÂŻywiołów - Grobowiec

<< < (21/39) > >>

Elrond Ñoldor:
Elf nadal obserwował walkę. Piwo już dopił i cisnął pustą butelką w jednego z jaszczurów. Otworzył sobie drugie. Podpił je trochę. Zaczął nucić jakaś piosenkę...

// <foch> Gdy nie wprowadzono tych głupich ograniczeń miałem tyle lat a gram już dosyć długo. Była już o tym kiedyś rozmowa i przymknięto oko dla starych graczy by mieli tyle ile sobie ustalili kiedyś (z tego co pamiętam). Dobra dosyć nie mówmy o tym.
// A co do walki z Mentosikiem ;* to muszę braciszkowi czasem dupę przetrzepać ;p

Gunses:
//Wszytskie bestie nie żyją.
//Devriustus, wedłóg mnie nie będzie siedział w tym korytarzu. Dołączył do was.
//Co robicie? Szybko myśleć, a jeszcze szybciej działać

Elrond Ñoldor:
- Został wenegel - powiedział elf i czknął. Dopił resztki piwa i zleciał z kładki lądując miękko na ziemi. Podszedł do korytarza i wkroczył w niego...

Gunses:
//Doszedłeś do zakrętu. Kraty nie opadły, ogień nie buchnął ze smoczych paszcz. Za zakrętem widzisz metalowe drzwi.

Elrond Ñoldor:
- Hi hi hi - zachichotał elf. Podszedł do drzwi wypinając się dumnie i spróbował je otworzyć...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej