Dobrze ze juz nie trzeba martwic sie o poziom inteligencji polskiej mlodziezy. ja mialem w ktorejs klasie 2 matematyki i 2 religie tygodniowo, bo religia to tak cholernie wazny przedmiot w zyciu kazdego obywatela ze hej!
Sory, że troche cofnąłem temat, ale o religii to nie mów, że ważna u każdego (nawet sarkastycznie), ja chodzę do katolickiego gimnazjum( razem z podstawówką) i religi mam trochę dość bo:
1.Wchodzę do szkoły i spotykamy się na modlitwie.
2.Ciągle są jakieś nowe modlitwy, bo chcą, żeby codziennie była inna.
3.ÂŻeby mieć 6 z religii, to trzeba albo czytać na mszy, albo kolejny raz odbębnić pierwsze piątki (jak dzisiaj(data)), albo to i to.
4.W niektóre dni jak cała reszta ma wolne, to my się ciągle w szkole kisimy.
5.Jak byłem w tamtym roku przy sztandarze, to nieraz jako jedyna nasza szkoła musiała na mszach stać.
Nikomu nie polecam takiej szkoły