Był sobie mały, tłuściutki pączek.
Był okrąglutki i nie miał rączek.
Z wierzchu miał piękną, chrupiącą skórkę,
a w środku dziurkę na konfiturkę.
Tak z okazji tłustego czwartku.
Is, nie waż się do mnie odezwać.. ani cokolwiek napisać, bo będę straaaaaaszna!