Prawie 11 lat uczę się niemieckiego. Prawie nic nie umiem.
kłopot leży w tym że trzeba troche pogadać w tym języku.
mialem korepetycje nie miałem najmniejszych problemów, bo rozmawiałem z nauczycielką 45 min tygodniowo (nic innego żadnych notatek itp.)
teraz mam korki z angielskiego które nic nie dają, bo kończy sie na robieniu egzaminów próbnych (mam 3h tygodniowo nic nie daje)