Nigdy nie widziałem elfa. Zatem z pełną odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że nie widziałem też elfa miażdżącego czaszki wrogów.
Zresztą, do tej akcji nic nie mam. Martwi mnie tylko, jak zacznę walczyć mieczem tak, jak jest w średniowiecznych traktatach szermierczych, a MG mi tego nie zaakceptuje, bo on myślał, że tak nie można walczyć.