Ja po prostu patrze na siebie z pewnej odległości (potrafie sobie pocisnąć)
Sam uważam się za przeciętnego z przeciętnych, ale nie widzę powodu też żeby sobie cisnąć. Najważniejsze to siebie zaakceptować, swoje wady, zalety i nie mówić, że życie jest bezsensu;)
Ja mam pewną na oku. Szkoda tylko, że raczej nie jest to dla mnie cel możliwy do osiągnięcia, więc cieszę się tym, że i tak blisko niej jestem, o.
Ehh i to jest właśnie najgorsze. ÂŻeby ktoś wymyślił możliwość save w życiu. Zapisujesz, próbujesz, jak się zgodzi to super, jak nie wczytujesz ze świadomością, że jednak nie ma sensu pytać. Niestety świat zbudowano ciut inaczej.
Smutno...