Ehh i to jest właśnie najgorsze. ÂŻeby ktoś wymyślił możliwość save w życiu. Zapisujesz, próbujesz, jak się zgodzi to super, jak nie wczytujesz ze świadomością, że jednak nie ma sensu pytać. Niestety świat zbudowano ciut inaczej.
O tak, sam miałem z tym gigantyczny problem. Przełamać samego siebie. Po długich namowach jednej osoby, postanowiłem wykonać ten magiczny telefon. I kurwa! Do tej pory chodzę szczęśliwy

Co ciekawe zauważyłem, ze po tym jednym fakcie zacząłem przekraczać swoje inne bariery, potrafiłem stanąć twarzą w twarz z poprzednim jakimś lękiem.