Autor Wątek: Offtopic  (Przeczytany 3920297 razy)

Description:

0 użytkowników i 22 Gości przegląda ten wątek.

Offline Julian

  • Redakcja
  • ***
  • Wiadomości: 5683
  • Reputacja: 6657
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie tykaj stopy!
    • Karta postaci

Odp: Offtopic
« Odpowiedź #29700 dnia: 06 Lipiec 2013, 23:25:19 »
Jednak wolą nie ryzykować, jako że zdarzały się już takie zarzuty itp. Był kiedyś incydent, że dzieciak się z któregoś piętra rzucił jak serwery były offline.
Wciąż nie widzę w tym winę Blizzardu. Rzucił się z okna, bo gra nie działała? To znaczy, że ten człowiek był uzależniony i należało się nim zająć.
« Ostatnia zmiana: 06 Lipiec 2013, 23:28:36 wysłana przez Julian »

Offline Anette Du'Monteau

  • Zakon Keitai
  • ***
  • Wiadomości: 9810
  • Reputacja: 12877
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ktoś i każdy, to moje imię.
    • Karta postaci

Odp: Offtopic
« Odpowiedź #29701 dnia: 06 Lipiec 2013, 23:31:56 »
No tak, ale popatrz, że rodzice takiego bachora widzą w tym tylko winę twórców gry. Jakbyś ludzi z USA nie znał ;/ Toć żyją tam ludzie, którzy wsadzają koty do mikrofalówki i wygrywają procesy bo nie było napisane w instrukcji żeby tego nie robić.

Forum Tawerny Gothic

Odp: Offtopic
« Odpowiedź #29701 dnia: 06 Lipiec 2013, 23:31:56 »

Offline Julian

  • Redakcja
  • ***
  • Wiadomości: 5683
  • Reputacja: 6657
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie tykaj stopy!
    • Karta postaci

Odp: Offtopic
« Odpowiedź #29702 dnia: 06 Lipiec 2013, 23:35:36 »
No tak, ale popatrz, że rodzice takiego bachora widzą w tym tylko winę twórców gry. Jakbyś ludzi z USA nie znał ;/ Toć żyją tam ludzie, którzy wsadzają koty do mikrofalówki i wygrywają procesy bo nie było napisane w instrukcji żeby tego nie robić.
Wiem co masz na myśli.
Obwinianie twórców gry za uzależnienia od gier, to jak obwinianie producentów broni za masakry w amerykańskich szkołach. W obydwu tych przypadkach główną rolę odegrał czynnik ludzki.

Offline Anette Du'Monteau

  • Zakon Keitai
  • ***
  • Wiadomości: 9810
  • Reputacja: 12877
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ktoś i każdy, to moje imię.
    • Karta postaci

Odp: Offtopic
« Odpowiedź #29703 dnia: 06 Lipiec 2013, 23:42:18 »
Który rodzic chciałby widzieć w czymś takim winę swojego dziecka? Przecież ono nic nie zrobiło. To z grą jest coś nie tak :P

Offline Julian

  • Redakcja
  • ***
  • Wiadomości: 5683
  • Reputacja: 6657
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie tykaj stopy!
    • Karta postaci

Odp: Offtopic
« Odpowiedź #29704 dnia: 06 Lipiec 2013, 23:47:12 »
Raczej nie winę dzieciaka, tylko swoją. Bo uzależnienie od komputera, szczególnie w młodym wieku, jest skutkiem zaniedbania przez rodzica. Wychowania typu "A niech se pogra i się zamknie"

Canis

  • Gość
Odp: Offtopic
« Odpowiedź #29705 dnia: 07 Lipiec 2013, 00:10:25 »
Raczej nie winę dzieciaka, tylko swoją. Bo uzależnienie od komputera, szczególnie w młodym wieku, jest skutkiem zaniedbania przez rodzica. Wychowania typu "A niech se pogra i się zamknie"

" Ale Innos podpatrzył czyn Beliara..."

I podobnie ma sie sprawa w większości krajów europejskich... Niezapomne widoku niemieckich dzieci jak szły na wycieczkę, zasmarkane, brudne i buciki niezawiązane, ale każdy z telefonem w ręku napierdzielał w Angry Birds, a wychowawczyni gadała do siebie ;] ...

Offline Grison

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6623
  • Reputacja: 2319
  • Płeć: Kobieta
  • Grisq. :*
    • Karta postaci

Odp: Offtopic
« Odpowiedź #29706 dnia: 07 Lipiec 2013, 10:27:25 »
Gdyby GM nie interweniował to nie było by podstaw prawnych do pozwu przeciwko firmie Blizzard.
Gdyby nie interweniował, to właśnie byłyby podstawy.

W internecie każdy może napisać co tylko chce. I GM nie miał obowiązku zawiadomić służb.
Gdyby tego nie zrobił, a dzieciak w efekcie by się zabił, to Blizz jak i on sam zapewne mieliby na karku ichniejszego Rzecznika Praw Dziecka. Do tego rodzina pomysłowego samobójcy rościła by sobie prawa do zadośćuczynienia. This is America (zgaduję że takie gorliwe reakcje to głównie tam).

Był kiedyś incydent, że dzieciak się z któregoś piętra rzucił jak serwery były offline.
Zabicie matki krzesłem, bo wyłączyła prąd, gdy grał w Tibię i tak tego nie przebije. ÂŚmierć z wyczerpania organizmu przez expienie z powodu braku tygodniowego snu, też wydaje się zabawna. Selekcja naturalna.

Wciąż nie widzę w tym winę Blizzardu. Rzucił się z okna, bo gra nie działała? To znaczy, że ten człowiek był uzależniony i należało się nim zająć.
Widzę, że jeszcze nie przeszedłeś przez "fazę facepalma" do następnej fazy nazwanej "to je hameryka, tego ni łogarniesz". Gdyby blizz zareagował w czas, a chłopak mimo to się zabił nie byłoby problemu. Gdyby natomiast blizz zignorował jego ticket, a następnie wynikłyby z tego wiadome konsekwencje, wtedy mieliby na karku prawników. Przecież to oczywiste.

Który rodzic chciałby widzieć w czymś takim winę swojego dziecka? Przecież ono nic nie zrobiło. To z grą jest coś nie tak :P
Egzakli. Przecież dziennikarskie szuje są nastawione do gier jak do wilka w owczej skórze. Każdy akt przemocy, każde morderstwo, strzelanina, cokolwiek są rozpatrywane pod kątem "a czy on czasami nie grał w jakomś szczelankem, co?". Bitch, please. Ostatnio nawet... Z tym kmiotem, który wparował do przedszkola i pozabijał kilkuletnie dzieci. Grał w CS'a bodajże. Co wykminili tzw. "biegli" od siedmiu boleści i dziennikarze? To, że to wina agresywnych gier przede wszystkim. Chociaż ja najpierw radziłbym stwierdzić, że ten morderca był po prostu zdrowo popierdolony i nikt się nim nie interesował. Dopiero potem dopieprzyłbym się gier, które mogły niejako stymulować jego chory umysł. Jakaś organizacja skupowała FPS'y od obywateli miasteczka i paliła je publicznie. Paranoja. Podobnie przecież było z Breivikiem.

Offline Isentor

  • Wielki Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 32208
  • Reputacja: 27957
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zbyt pokręcony, by żyć. l zbyt rzadki, by umrzeć.
    • Karta postaci

Odp: Offtopic
« Odpowiedź #29707 dnia: 07 Lipiec 2013, 11:12:11 »
No tak, ale popatrz, że rodzice takiego bachora widzą w tym tylko winę twórców gry. Jakbyś ludzi z USA nie znał ;/ Toć żyją tam ludzie, którzy wsadzają koty do mikrofalówki i wygrywają procesy bo nie było napisane w instrukcji żeby tego nie robić.
Równie dobrze można pozywać producentów broni.

Offline Grison

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6623
  • Reputacja: 2319
  • Płeć: Kobieta
  • Grisq. :*
    • Karta postaci

Odp: Offtopic
« Odpowiedź #29708 dnia: 07 Lipiec 2013, 11:20:39 »
Równie dobrze można pozywać producentów broni.
A nie pozywają? ;/ Przecież to kraj absurdów. Kilka lat temu kobieta podała do sądu Marlboro o to, że ich produkt przyczynił się do rozwoju raka płuc.

Offline Isentor

  • Wielki Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 32208
  • Reputacja: 27957
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zbyt pokręcony, by żyć. l zbyt rzadki, by umrzeć.
    • Karta postaci

Odp: Offtopic
« Odpowiedź #29709 dnia: 07 Lipiec 2013, 11:33:47 »
A nie pozywają? ;/ Przecież to kraj absurdów. Kilka lat temu kobieta podała do sądu Marlboro o to, że ich produkt przyczynił się do rozwoju raka płuc.
No i przegrała.

Offline Anette Du'Monteau

  • Zakon Keitai
  • ***
  • Wiadomości: 9810
  • Reputacja: 12877
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ktoś i każdy, to moje imię.
    • Karta postaci

Odp: Offtopic
« Odpowiedź #29710 dnia: 07 Lipiec 2013, 16:50:33 »
- Witajcie! Jestem Canis Eisenheim. Chciałbym podjąć się służby w strukturze bractwa! - Starczy już zabaw w nekromantę... Pomyślał w duchu Canis wspominając swoje poprzednie życie...

Offline Julian

  • Redakcja
  • ***
  • Wiadomości: 5683
  • Reputacja: 6657
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie tykaj stopy!
    • Karta postaci

Odp: Offtopic
« Odpowiedź #29711 dnia: 07 Lipiec 2013, 22:01:41 »


Pierdolę to robotę na kasie. Za dużo debili.

Offline Isentor

  • Wielki Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 32208
  • Reputacja: 27957
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zbyt pokręcony, by żyć. l zbyt rzadki, by umrzeć.
    • Karta postaci

Odp: Offtopic
« Odpowiedź #29712 dnia: 08 Lipiec 2013, 00:16:56 »
Klienci to zazwyczaj debile. Czym Cię wkurzyli?

Offline Julian

  • Redakcja
  • ***
  • Wiadomości: 5683
  • Reputacja: 6657
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie tykaj stopy!
    • Karta postaci

Odp: Offtopic
« Odpowiedź #29713 dnia: 08 Lipiec 2013, 09:57:54 »
Wczoraj gościowi prawie wyjebałem, bo jak mu powiedziałem, że nie wydam mu 2 groszy !!! to zaczął się wydzierać, że JA JESTEM JAKIÂŚ NIEPOWAÂŻNY I NO TROCHE KULTURY PROSZE PANA. Zaznaczam, że to było na końcu mojej zmiany, czyli po 10 godzinach, a inne kasy były już zamknięte więc fizycznie nie mogłem mu skąd wziąć tych 2 groszy.

Offline Isentor

  • Wielki Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 32208
  • Reputacja: 27957
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zbyt pokręcony, by żyć. l zbyt rzadki, by umrzeć.
    • Karta postaci

Odp: Offtopic
« Odpowiedź #29714 dnia: 08 Lipiec 2013, 10:22:45 »
To jest u nas wkurwiające, robią te ceny z chorymi końcówkami i weź człowieku wydawaj resztę jak początkowy wkład to sama gruba kasa. Za granicą się po prostu zaokrągla te chore ceny, bo wycofali drobniaki i żaden burak się o grosza kłócić nie może.

Offline Julian

  • Redakcja
  • ***
  • Wiadomości: 5683
  • Reputacja: 6657
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie tykaj stopy!
    • Karta postaci

Odp: Offtopic
« Odpowiedź #29715 dnia: 08 Lipiec 2013, 11:27:11 »
Początkowy wkład u mnie bynajmniej to 338 zł, z czego połowa to drobniaczki, ale weź tu wydaj na przykład jak pierwszy klient płaci stówą, a ty masz jedynie 3x 20 zł, jemu wydasz, osobom przez pozostałe 8 godzin już niekoniecznie.

Offline Isentor

  • Wielki Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 32208
  • Reputacja: 27957
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zbyt pokręcony, by żyć. l zbyt rzadki, by umrzeć.
    • Karta postaci

Odp: Offtopic
« Odpowiedź #29716 dnia: 08 Lipiec 2013, 13:31:18 »
Początkowy wkład u mnie bynajmniej to 338 zł, z czego połowa to drobniaczki, ale weź tu wydaj na przykład jak pierwszy klient płaci stówą, a ty masz jedynie 3x 20 zł, jemu wydasz, osobom przez pozostałe 8 godzin już niekoniecznie.
Ano właśnie. Jak żyć?

Canis

  • Gość
Odp: Offtopic
« Odpowiedź #29717 dnia: 08 Lipiec 2013, 14:09:07 »
Ano właśnie. Jak żyć?

Ja tam nie mam takich problemów, jak ktoś przyjeżdża do stolarni po jakąś usługę, to kasuje w setkach a nie groszach ;) .

Offline Anette Du'Monteau

  • Zakon Keitai
  • ***
  • Wiadomości: 9810
  • Reputacja: 12877
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ktoś i każdy, to moje imię.
    • Karta postaci

Odp: Offtopic
« Odpowiedź #29718 dnia: 08 Lipiec 2013, 20:09:16 »
Canis wybiera się do Bractwa, zmienił charakter postaci, ma dość zła, robi w stolarni. Mierzysz w charakterystykę Jezusa nieco? :D

Canis

  • Gość
Odp: Offtopic
« Odpowiedź #29719 dnia: 08 Lipiec 2013, 20:47:51 »
Canis wybiera się do Bractwa, zmienił charakter postaci, ma dość zła, robi w stolarni. Mierzysz w charakterystykę Jezusa nieco? :D

Tak, klękaj i myj mi stopy, a pościemniamy potem ze to ja tobie myłem ok? fajnie to bierz się do roboty...

A tak poważnie, jaki zły, ja nigdy nie byłem zły a moja postać zawsze była i będzie ciepły miły mysio-pysio-różowy króliczek...

Zły to ja byłem Game master... może dlatego, że za dużo ludzi za dużo ode mnie chciało a reszta była bardzo zajęta swoją pracą... Jak ci każdy przyzna gdy przychodziło do tego że był potrzebny game master do scenariuszy czy do nauczycieli czy innych pierdół, Canisek wszystko zrobił... a że niemiałem czasu na to by sobie spokojnie przy marancie piwko chlapnąć czy fajkę zakurzyć to wszystko robiłem względem schematów żeby szybciej wszystko załatwić...

Problem był jak robiłem własne wyprawy, wtedy nie dość nikt nie wierzył że nie było scenariuszy a je iskowi wysyłałem (nie czytał bo nie miał czasu, tylko w trakcie trwania sprawdzał...) No to na wyprawach byłem dosyć lekko no nawet nie raz bardzo wredny... nic mnie nie usprawiedliwia... ale też nikt nie musiał na nie chodzić... posty sprawdzałem... trochę nazbyt skrupulatnie... Ale było minęło... teraz bym nie popełnił takiego błędu, zamiast pomagać wszystkim co do mnie pisali bym 3/4 odesłał do innych masterów a sam miał czas na tą pozostałą ćwiartkę... problem był taki że z Game Masterów tylko ja miałem czas ;] .

Można więc obwiniać mnie za wszystko itd spoko, przyzwyczaiłem się, ale nie wskażecie mi  nikogo z tamtego okresu który w tamtym czasie pomógł każdemu kto tylko napisał... z dziesiątek scenariuszy które dostawałem pamiętam tylko 2 które musiałem odrzucić, reszta albo była dobra albo drobne , czasami większe poprawki...

No ale GM byłem.... i prawdopodobnie już nigdy w Marancie nie będę ;) więc... było minęło... A teksty że zniechęcałem graczy tym jak postępowałem... no może trochę, ale jednak tych graczy po moim odejściu itak było więcej niż jest teraz ;) . A ludzie nie odchodzili tylko przez wrednego caniska, ale też przez to, że mało GM pracowałi... niedość ze mało to niewiele robili (bez obrazy pany wszelkie). I powiem wam, że teraz gdybym zaczynał grę od 0 nie znając tej naszej "zabawy" w ogóle odpuścił bym sobie już 1 dnia ;) tyle że przynajmniej Isq mi odpowiadał jak pytałem... na wszystko odpowiedział... Chyba przeszedł długi proces resocjalizacji albo się stęsknił bo na ogół to na co 4ty msg do niego odpowiadał...

A w stolarni robię bo muszę, za coś studia trzeba opłacić a moja stara Honda to nic tylko skarbonka w którą co tydzień w tysiącach można ładować... ale i tak jej nie zmienię, będzie jeździć tak długo aż podczas jazdy zostaną  4 kółka i kierownica w łapie a reszta odpadnie.

« Ostatnia zmiana: 08 Lipiec 2013, 20:57:06 wysłana przez Canis »

Forum Tawerny Gothic

Odp: Offtopic
« Odpowiedź #29719 dnia: 08 Lipiec 2013, 20:47:51 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top
anything