Tereny Valfden > Dział Wypraw

Zjawa

<< < (10/12) > >>

Gunses:
Szerokość - 2m
Wysokość - 2,5m
Długość - Długa, że ja pier...

A tu się nikt nie schował. Na środku korytarza stoi na krótszym boku wieki od pieczary.

Elrond Ñoldor:
Elf teleportował się do środka.
- Xuash Upushib Ilxuesh, Iaarash Ilxuash - krzyknął elf i rzucił w kierunku klapy magiczne zielone ziarenko. W tym samym czasie skandował już kolejne zaklęcia:
- Ixaxu! - Powiedział, a moc która przez kryształ rozpełzła się po podłodze i zaczęła się skupiać w ciemny dym, w coraz gęściejszą masę zmieniajac barwę. Gdy dym opadł oczom elfa ukazało się zombie. Pierwsze zaklecie robiło już pustoszenia. Były to zabujcze pnacza, które wyrosły z ziemi i teraz grubmi konarami zaczeły okąłdac wszystko wokół. Czyli domniemany sarkofak w którym siedzi Zjawa.
- Gdy pnącza się uspokoją pójdziesz tam i zaatakujesz to co się rusza! - powiedział elf do sługi. 

Gunses:
//ÂŹle zrozumiałeś. Zjawa złapała za wieko i wbiła je w ziemie, robiąc z niego tarcze.
//Korzenie oplotły wieko, które zaczyna pękać pod ich naporem. Zjawa, która za nim była odsunęła się na bezpieczną odległość.

//Zauważyłeś łapy duszyska, które łapią za pełen sarkofag. Zaświszczało powietrze, wieko, zasłaniające w znacznej mierze rozsypało się, a zza niego pędził już ciężki sarkofag w twą stronę. Zombie które szło wykonać twe rozkazy rozlazło się na lecącym sarkofagu...
//Zjawa zaczyna makabryczny ryk, unosząc głowę i ręce do góry.

Elrond Ñoldor:
// No z deka nie skminiałem :/

Elf nie czekając aż Zjawa zacznie swój koncert teleportował się za jej plecy. Grobowiec huknął w tym samym czasie, kiedy elf robił zamach z lewej i próbował rozwalić czaszkę umarlakowi...

Gunses:
Zjawa zwinnym ruchem obróciła się, nie dając możliwości ataku. Zaatakowała ciebie całym swym ciałem, lecz ty uchyliłeś się, a zjawa przeleciała nad tobą. Przez przypadek, duch dotknął kostura na twych plecach. Nienawistny metal zadziałał lepiej niż którekolwiek zaklęcie. Zjawa zakwiliła i padła w drgawkach na posadzkę. Była w tym czasie bezbronna, lecz już po chwili jej oszołomienie wywołane nienawistnym metalem zaczęło mijać...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej