Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zjawa
Gunses:
Szerokość - 2m
Wysokość - 2,5m
Długość - Długa, że ja pier...
A tu się nikt nie schował. Na środku korytarza stoi na krótszym boku wieki od pieczary.
Elrond Ñoldor:
Elf teleportował się do środka.
- Xuash Upushib Ilxuesh, Iaarash Ilxuash - krzyknął elf i rzucił w kierunku klapy magiczne zielone ziarenko. W tym samym czasie skandował już kolejne zaklęcia:
- Ixaxu! - Powiedział, a moc która przez kryształ rozpełzła się po podłodze i zaczęła się skupiać w ciemny dym, w coraz gęściejszą masę zmieniajac barwę. Gdy dym opadł oczom elfa ukazało się zombie. Pierwsze zaklecie robiło już pustoszenia. Były to zabujcze pnacza, które wyrosły z ziemi i teraz grubmi konarami zaczeły okąłdac wszystko wokół. Czyli domniemany sarkofak w którym siedzi Zjawa.
- Gdy pnącza się uspokoją pójdziesz tam i zaatakujesz to co się rusza! - powiedział elf do sługi.
Gunses:
//ÂŹle zrozumiałeś. Zjawa złapała za wieko i wbiła je w ziemie, robiąc z niego tarcze.
//Korzenie oplotły wieko, które zaczyna pękać pod ich naporem. Zjawa, która za nim była odsunęła się na bezpieczną odległość.
//Zauważyłeś łapy duszyska, które łapią za pełen sarkofag. Zaświszczało powietrze, wieko, zasłaniające w znacznej mierze rozsypało się, a zza niego pędził już ciężki sarkofag w twą stronę. Zombie które szło wykonać twe rozkazy rozlazło się na lecącym sarkofagu...
//Zjawa zaczyna makabryczny ryk, unosząc głowę i ręce do góry.
Elrond Ñoldor:
// No z deka nie skminiałem :/
Elf nie czekając aż Zjawa zacznie swój koncert teleportował się za jej plecy. Grobowiec huknął w tym samym czasie, kiedy elf robił zamach z lewej i próbował rozwalić czaszkę umarlakowi...
Gunses:
Zjawa zwinnym ruchem obróciła się, nie dając możliwości ataku. Zaatakowała ciebie całym swym ciałem, lecz ty uchyliłeś się, a zjawa przeleciała nad tobą. Przez przypadek, duch dotknął kostura na twych plecach. Nienawistny metal zadziałał lepiej niż którekolwiek zaklęcie. Zjawa zakwiliła i padła w drgawkach na posadzkę. Była w tym czasie bezbronna, lecz już po chwili jej oszołomienie wywołane nienawistnym metalem zaczęło mijać...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej