Tereny Valfden > Dział Wypraw
Odp: II wyprawa na wyspę Goofy'ego
Gunses:
Ziewnąłem se...
Canis:
- Jak śmiesz...
- Zaraz...
- Jak śmiesz nas lekceważyć, ty... ty... puchu marny... ty namiastko siły...
- Później go zabijesz, nie ucieknie stąd... Wy dwaj, nie wiem czy ten blady wam mówił, ale przybyliśmy was przetestować. Znaczy się, przybyliśmy tutaj obdarować kogoś z was ogromnym darem i przywilejem, przejścia wrót... Dokąd wrota prowadzą... do krain gdzie żyją tacy jak my ale i inni niż my... Czemu właśnie teraz? bo właśnie teraz ktoś z was jest tego godzien. test ma wyglądać tak, ze jeden drugiego musi sobie podporządkować...
- Chyba nie zamierzacie zabić gunsesa... tego wampira...
- Nie pozwolimy z siebie kpić...
istota odziana w niebieską zbroję złożyła ręce, do których miał szpony i zamknął oczy, szpony zabłysnęły złotem i zmieniły swój wygląd i kształt w długi zielony miecz dwuręczny.
Gunses:
- No chyba was pojebało? Myślicie, że zabijacie mnie w obecności Canisa? Najbardziej upierdliwego GameMastera na Marancie? ( ;* ) Muhaha Muhaha Muhaha....!
A tak na serio:
- Nauczcie się pokory - rzekłem do istot - Bo nie znacie dnia ani godziny, kiedy zemsta was dosięgnie. Przybyłem tutaj z Canisem, aby mu toważyszyć, aby go wspierać. Mam nadzieję, że Canis stanie w mej obronie, gdybyście się moi kochani zapędzili.
Canis:
- Weź nie pogrążaj się, ja takich sztuczek jak on nie znam a mówisz, ze i potrafią fragment wyspy od tak zniszczyć, weź sie opamiętaj, nie trzeba mi problemów z twojej głupoty.
Gunses:
Postanowiłem się nie odzywać, niepytany.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej