Tereny Valfden > Dział Wypraw
Szklarz
Gromak:
- Witaj, jak widzę ciężko jest się do ciebie dostać, ale nie o tym chciałem mówić. Znalazłem w lesie dziwny przedmiot, myślę że jest sporo wart, chętnie ci go pokażę(;/), lecz tutaj na ulicy mógł by nas podsłuchać jakiś złodziej.
Gunses:
Kupiec przestąpił z nogi na nogę...
- Właź do środka. Nie warto kusić losu - zawołał. Strażnicy przepuścili cię ale i tak patrzyli na ciebie wilkiem. W środku dom był bogato urządzony. Kupiec wskazał jeden z dwóch foteli ustawionych na przeciw siebie.
- Siadaj i mów co znalazłeś... Wina może?
Gromak:
- Właściwie to przyszedłem tutaj od twojego brata, to ja jestem tym który był rano przy twoim stoisku. Moim zadaniem jest cię zabić, nie licz na ucieczkę, jestem wampirem, nie zdążysz...
Gunses:
kupiec podszedł do stojaka z winem. Nalał sobie jeden kieliszek, wypił, potem drugi.
- Chciałem tylko lepiej żyć. A on... On się nie liczył. Nie myślałem, że będzie dociekał sprawiedliwości, szukał zemsty. On zawsze był odludkiem, nie chciał żyć w społeczeństwie. ÂŻył w lesie i tam chciał żyć. Sam. Wyświadczyłem mu przysługę odchodząc. Ale niech stracę... - odwrócił się do ciebie - Wypłacę mu 10 000 sztuk złota. Mój urobek, a dokładnie 1/3 urobku. Ale odmieni jego los. Pasuje?
Gromak:
Wampir gwałtownie wstał z fotela, wyciągnął ostrze i podbiegł do handlarza. Złapał do za kołnierz i przyparł do ściany, przykładając ostrze do szyi i powiedział - Nie, twój brat dostanie to na co zasłużył po czym pociągnął miecz po szyi. Ostrze syczało ocierając o kość gnykową, handlarz wydał z siebie głośne skrzekliwe dźwięki i umarł.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej