Forum dyskusyjne > O grach, programach i sprzęcie
Gry waszego dzieciństwa
Dziqu:
Moja przygoda z grami zaczęła się osiem lat temu. Wtedy to, jeszcze na kompie brata, grałem w World Cup 98. Ciągle wybierałem Brazylię, wygrywając po 25:0 na najłatwiejszym poziomie, później grałem razem z bratem. Oczywiście, gdy mistrzostwa wygrała Francja, porzuciłem grę. Dwa lata później kupiono mi mój własny sprzęt. Zaczął się Rayman 2 oraz Need for Speed - Porsche 2000. NFS to pierwsza gra, w którą grałem nałogowo. Na raz przechodziłem całą erę w karierze. Model jazdy był wspaniały, samochodów dostatek. Jak widać, nie ja jeden zachwycałem się tą grą.
ÂŚlimaczek:
Settlers II (którego nadal uważam za najlepszego spośród całej serii), Warcraft II (najlepszy RTS tamtych czasów), Heroes 2 (wspaniała zabawa z multi, myślę że każdy grał w tą grę), Duke Nukem 3D (kiedyś uważany za najlepszego FPSa) no i jeszcze FIFA '97.
Azuredragon:
Zabrzmi brutalnie, ale gry mojego dzieciństwa to Doom, Wolfenstein 3D, Might and Magic IV, Hexen i Alone in the Darkness. Jako jedyna osoba w zerówce wiedziałem co to jest Imp i Zombie. :-D Potem doszły Heroes of Might and Magic I-III, Quake II, Baldur's Gate.
Wrath:
Moje gry z dzieciństwa no zastanówmy się :
Croc- przyjemna zręcznościówka która opowiada o historii małego krokodylka załatwił mi ją wujek bo nie miałem w co grać
Rayman 2- podobał mi się głównie bohater i gra sama w sobie.
Jak widać obydwie gry to zręcznościowe bo byłem bardzo mały 5-6 lat to niezbyt dużo ale potem zapamiętałem zupełnie inne gry
Max Payne- moje pierwsza "brutalna" gra miała to co mnie najbardziej ciągnie do gier czyli grywalność i fabuła w tej kolejności gdyż według mnie grafika to nie najważniejsza rzecz w grach.
i ostatnia
The Longest Journey Najdłuższa Podróż- według mnie ideał przygodówki jej kontynułacja czyli Dreamfall był bardzo dobry lecz i tak nie przewyszył pierwowzoru.
Gonzo:
Gratki dla tego, co założył temat, bardzo fajny. po Kolei:
Sir_Wiliam napisał:
Dark Colony - Akcja dzieje się na Marsie. Ludzie muszą zniszczyć UFO. Podobała mi się tajemnicza muzyka i wiele opcji jakie można było zrobić. Intro było (jak teraz patrzę z biegiem lat) abyt dyrastyczne jak na 10. letniego chłopca.
Dark Colony Yyy Sir_Wiliam, pamiętasz te głowy (tak właściwie to czachy ) ludzi ponabijane na pale, jak się grało Obcymi, albo scena rozwałki obcych (głowa kolesia wybucha i wycieka sie zielony śluz ). Mocne to było, miałem chyba 9 latek, ale dla mojego kuzyna to była super gra <skubany miał 12 lat ;/ > Pamiętam, że mama trochę za mnie w to grała xD
Knight's & Merchant's Do dzisiaj sie nie spotkałem z równie fajną strategią, która by mi tak bardzo do gustu przypadła. Miałem z mamą układ, ja jej przechodziłem misje, gdzie sie prowadzi wojska, a ona te bardziej ekonomiczne . Grafa była rewelacja jak na tamte czasy <Dziś może nie zachwycać, ale nie jest taka zła>, ludzie chodzili i żarcie dostarczali, najemnicy, konnica itd, itp.
Star Wars Episode I: Pfantom Menace Kiedy dostałem kompa to była pierwsza gra od wujka . Bardzo mi sie podobała, bo miała dialogi, parę misji można było rozwiązać pokojowo i na wiele sposobów. Miała wiele wspólnego z filmem ( w końcu na licencji była) się z filmem.
Comondore 64 xD To były fajne minigierki, Mario, Flinston'owie, wyścigi itd.
Arline Tycoon Pierwsza moja oryginalna gierka od mamusi ( kocham mamusie za te wszystkie razem przegrane gry xD). Bardzo fajna gierka z przyjazna grafiką, ciekawymi zadaniami i naprawdę dobrymi rozwiązaniami. Otóż zostajemy szefem linii lotniczej, układamy połączenia, zwalniamy i zatrudniamy pilotów, projektujemy samoloty, nawet gramy aukcjami na giełdzie <niby trudne, ale dobrze im wyszedł ten aspekt gry >
To chyba wszystkie te z pierwszych. Pamiętam tez, że dostałam Heros of Myth & Magic pierwszą częśc, ale mi do gustu nie przypadła. Dopiero, jak z kuzynem rozpracowaliśmy to graliśmy całymi dniami między sobą.
PzDrO :].
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej