Tereny Valfden > Dział Wypraw
List gończy - Sanson
Altevan'ix:
-Jak to nie prawda. Wrócimy. Ale dzięki. To jest złoto.- Alt wręczył gościowi złoto i ruszył w stronę wskazaną przez człowieka.
Pawel Najemnik z Farmy:
Niech gości ma nadzieje że on tam jest bo inaczej przez dwa dni nie będzie mógł się schylać. Dziwi mnie jedno. Dlaczego straż nie mogła go znaleźć. Przecież niedaleko z tam tond do miasta. Pewnie mieli "ważniejsze" sprawy lub nie chcieli lub nie mogli wyjść z miasta. Jestem ciekaw co zrobi jak nas zobaczy. Czy zacznie uciekać czy walczyć? - po czym poszedł za Altevan'ixem do prymitywnej chatki.
Altevan'ix:
-Myślę że walczyć. W końcu to wariat. Cóż, chyba jeszcze daleko.... A inni? Phi. Oni się na krok nie rusą. Nam każą, elicie, zajmować się czymś takim. Cóż...
Sado, długo jeszcze? Czekam kilka dni, ty wiele razy byłeś na forum i nic. Ja chciałbym wykonać to zadanie jeszcze w tym roku...
Sado:
//Z tego co widzę dopiero 1 dzień mija.
Doszliście do polanki. Na jej środku stałą drewniana chatka. Zauważyliście drzwi, jednak całkowity brak okien.
Pawel Najemnik z Farmy:
Mam nadzieje że gościu nie jest na grzybach. Ja zobaczę czy niema z tyłu drzwi albo innego wyjścia. Nie możemy sobie pozwolić już raczej na błędy. - Pavulon się odpowiednio zamaskował (kamuflaż) i poszedł obejrzeć dokładnie chatkę. Miał nadzieje że to ten dom i ten człowiek. Patrzał też za najlepszym miejscem do obserwacji tego domku.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej