Tereny Valfden > Dział Wypraw
Na targ po niewolników
Canis:
Strażnicy roześmiali się.
- No popatrz Grzesiu taki parchaty elf chce nam grozić... ba i jeszcze sztuczek na nas używa, na nas...
- Tak Michale, pokażmy młokosowi co to jest Czarna Magia...
- Nie Grzesiu, nie chce znowu siedzieć w pierdlu za morderstwo. Wynoś się stąd studenciku.
Elrond Ñoldor:
- Dobrze. Może nie za dobrze rozpocząłem z wami zawarcie jakiejś przyjaznej nuci porozumienia. Wybaczcie mi mój niewyparzony język, ale myliłem się co do was. U nas w Valfden na pozycję strażnika może się dostać każdy kto wie tylko którą częścią miecz trzymać. Tu, u mojemu zdziwieniu jest inaczej, za co was bardzo szanuje. Ale nie będę was zanudzał już tą nędzną opowiastką. Przejdę do sedna sprawy. Przysalał mnie tutaj Nekromanta Canis, uczeń Isentora, króla Valfden. Polecił mi on zakup właśnie w tym mieście. Więc jak. Przepuścicie mnie? Czy uniemożliwicie mi zadanie. Wtedy i mi się oberwie od moich przełożonych...
Canis:
- Canis... psia jego mać... Idź już kupuj tych niewolników!
Powiedział wkurzony i wepchnął cię do środka budynku. Twoim oczom ukazał się pierw czerwony dywan ciągnący się spod twoich stół po przez całe długie pomieszczenie do stołu, za którym siedział pewien mauren, przyglądając się tobie. po bokach w sali w zamkniętych komnatach z kratami byli niewolnicy...
Elrond Ñoldor:
Elf ruszył dziarskim krokiem po czerwonym dywaniku. Doszedł do maurena.
- Witaj - powiedział kłaniając się. - Jestem Elrond. Przysłał mnie Canis. Abym dokonał zakupu trzech niewolników. Dwóch mężczyzn i jednej kobiety. Ile musiałbym zapłacić?
Canis:
- Tak słyszałem, mój sługa Michał ma złe wspomnienia związane z Canisem... chociaż ja dobrze wspominam z nim interesy. Wybierz sobie których chcesz, a wszystkie persony są II kategorii, więc powiedzmy po 800 za każdego...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej