Forum dyskusyjne > O grach, programach i sprzęcie

GTA: San Andreas

<< < (3/4) > >>

DeadFish:
GTA:SA jest całkiem niezłą grą. Niestety nie jest na tyle ciekawe, żeby chciało mi się przejść całą. Szczerze, to wolę porobić se jakieś jajca na kodach :P
Co prawda fakt, że SA jest przereklamowane, jednak jeżeli nie macie żadnej innej porządnej gry do pogrania, SA będzie jak znalazł. Dzięki temu że gra jest nieźle zabugowana można porobić naprawdę śmieszne rzeczy :]

Dydu:
Za długo w nią nie gram bo nie miałem do tego kompa, ale z poruwnaniu z poprzednimi częściami jest lepsza. Dobre jest w niej to, że mogę robić co chcę zdobywam reputację, policja jest bardziej dokuczliwa. Dobre jest to też iż muzyka jest super wielę godzin słuchania dobrych starych zespołów. Większy teren działan. Podbijanie dzielnic i inne. Ta gra jest ciekawa bardzo.

Thorus15:
Myśle sobie, że pogram od kilku miesięcy w GTA, tak więc załanczam, pkazuje sie na chwilę klepsydra a później znika i gra się nie załancza, ewentualnie wyskakuje mi:
gta_sa.exe - Błąd aplikacji
Instrukcja spod "0x00746929" odwołuje się do pamięci pod adresem "0x00000000". Pamięć nie może być "read".
Kliknij przycisk OK, aby przerwać dzałanie aplikacji
Kliknij Anuluj, aby rozpocząć debugowanie programu.

Usunołem i zaistalowałem gre ale to nic nie pomogło, użyłem równiesz przywracania systemu ale nic z tego.

Mój sprzęt: Win XP, Cele 11Ghz, 256 MB RAM, Radek 92SE

Rakbar Nasard:
GTA San Andreas jest o wiele gorsze od GTA 3 i Vice City. Mi sie to w ogóle nie podoba. Zagrałem w to tylko bo chciałem zobaczyć nowości których nie było w poprzednich cześciach GTA.

PLUSY :
- spora grywalność
- spora mapka
- duża ilość misji

MINUSY :
- Klimat ( w ogóle go nie ma w porównaniu do wcześniejszych 2 części !!!! )
- Muzyka
- Fabuła

Moja ocena GTA SA 4\10


--- Cytuj ---Sam nie wiem czemu, ale czytając twojego posta, odnoszę wrażenie, że pisałeś go w celu nabicia licznika, nie wyrażenia swojej opini na temat gry... Ponad to, sprawiasz wrażenie, jakbyś w ogóle w SA nie grał, ale to tylko moje skromne zdanie.

--- Koniec cytatu ---
Odnosisz złe wrażenie. Licznika nie lubię nabijać nie potrzebnymi postami. Gre przeszedłem 3 razy. Nie bardzo wiem co Ci sie w moim poście nie podoba wg mnie jest on dobry. Mi sie GTA SA nie podoba więc to napisałem nie będę kłamał.

Trivet:

--- Cytuj ---Ostatnio naszła mnie chęć by znowu zagrać sobie w SA...
--- Koniec cytatu ---
Heh no uprzedziłeś mnie z tym postem, bo mnie właśnie ostatnio tknęło coś podobnego. W San Andreas grałem już rok temu i ostatnio z racji tego, że są wakacje, więcej mam czasu, a i rozrywki mniej skomplikowanej szukałem to odkopałem SA. Heh...no i mnie tknęło. Dla mnie San Andreas jest takim współczesnym klasykiem. Grą przy której czuć pasje twórców. Rockstar wie jak nakręcić młyn wokół swoich gier, ale żadna z nich nie przyniosła tych milionów przez przypadek. GTA to po prostu niesamowicie grywalne, smakowite, klimatyczne i ogólnie wychędożone w kosmos gry, a San Andreas jest kulminacją tego wszystkiego.

Długo by wymieniać zalety, ale dla mnie najważniejsza jest ta jedna - fabuła. Nie ma co ukrywać, że wiele z misji w GTA jest rozgrywanych na jedno kopyto(pojedź, zabij, wróć), ale to właśnie wątek fabularny sprawia, że to wszystko rozgrywane po raz setny wciąż bawi. Głosy podkładane są z najwyższą starannością i to one właśnie nadają należytą barwę tym licznym postacią. Jest przecież CJ - gangsta z prawdziwego zdarzenia, który chce dla ziomków ja najlepiej, jest Big Smoke - uzależniony od jedzenia kombinator, który wiecznie znajdzie sposób, Sweet - znerwicowany brat Carla, który stara się nie pokazywać swoich uczuć...takich osobliwości jest naprawdę wiele, a każdy z nich jest przedstawiony w należyty sposób. Mistrzostwem dla mnie jest postać Jeffreya, czy jak kto woli OG Loca, siedemnastoletniego pseudo gangstera, który w niesamowity sposób kozaczy, pyskuje i ogólnie tworzy swoją kreacje po mistrzowsku. To wszystko sprawia, że się wsiąka w ten klimat, czuje się to nędzne osiedlowe życie, bez perspektyw.

Nie samą historyją człowiek jednak żyje. To co nakręca gracza w GTA poza samą fabułą to akcja i możliwości jakie stawiane są przed nami. Wystarczy wyjechać swoim lśniącym Stallionem na terytorium Ballas, by poczuć, że nas tam naprawdę nie lubią. Pełno broni, samochodów, motorów, rowerów, łodzi, samolotów...od zatrzęsienia, a wszystko do naszego użytku. Nie wspominając już o różnych elementach sima, jak możliwość przebierania swojego alter ego, chodzenia do fryzjera, na siłownie...no mnóstwo. W GTA zawsze jest coś do roboty. Jak nie chce ci się wykonywać ordynarnych misji to wystarczy, że wskoczysz na rower i postarasz się wykręcić najlepszy rekord w stójce, albo poszukasz miejsc do zamalowania osiedlowym graffiti. Wraz z postępem w grze takich możliwości przybywa, a gracz się tylko bawi.

I napisze podobnie jak poprzednik. Mówcie co chcecie, ale ta gra to dla mnie absolutne 10/10, bo gracz przy niej się po prostu bawi. Zamiast zamartwiać się ile to siły, zręczności czy magi potrzebuje na ubicie lodowego smoka, wole wsiąść na PGR-600 i śmignąć z UZI porobić trochę zamieszania na terytorium Vagos. Jedynym minusem jest już trochę archaiczna grafika, ale to i tak nie przeszkadza we wcielaniu się w postać CJ'a. A ten kto tego nie czuje jest pendejo! Grove street 4 life...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej