Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zwierzyna - III Poziom
Canis:
- Myśliwego nie ma już, jak byś nie zauważył Vesmirze, poszedł już zająć się swoimi sprawami. Powiedz mi, gdzie byś sobie strzelił strzałą, żeby się nie zabić jedynie drasnąć i w szybkim czasie uśpić... a to samo możesz praktykować na zwierzętach...
Amonef:
-No dobra zbędna była ta metafora nekromanto lecz nie narzekam gdyż informacje jako takie dostałem- rzekł chłodno Vesmir po czym znów obmyślał w głowie plan ataku
Gunses:
Wampir przeciągną się. Poprawiał położenie kołczanu. Zluzował pasek kołczanu o dwie dziurki mniej, aby nie uciskał, poczym rzekł:
- To my Canis, chyba będziemy się już zbierać? – ciągną mocując się z klamrą paska kołczanu – Zwierzaczki czekają, klateczki też. Idziemy?
Canis:
- Oh Vesmirze... dziwi mnie, że zadajesz takie genialne pytania, może następnym razem najpierw pomyślisz zanim zadasz takie pytanie, gdzie odpowiedzi są jasne i oczywiste, wręcz jak niektóre ciecze, klarowna... Tak więc poczekasz na Amena. A my Gunsesie... patataj patataj do lasu na wilki. masz mapę więc prowadź... wilki są w grupach kilku osobowych, wiec nie będę ryzykował, ze cię zjedzą...
Gunses:
Wampir zmierzył wzrokiem Vesmira i pokiwał głową. Po czym rozłożył mapę. Spojrzał, pomruczał. Zwinął mapę i włożył ją za pas. Spojrzał się na Canisa. Na twarzy Gunsesa pojawił się dziwny uśmiech...
- Idziemy na pieszo... W drogę - rzekł do Nekromanty...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej