Tereny Valfden > Dział Wypraw

Problemy na wsi

<< < (4/6) > >>

Mantos:
- Hah, ty nie masz pojęcia z czym masz do czynienia! To demon, to zło wcielone. Mówi się że stworzenie Beliara! Opowiem ci jak to było by cię przestrzec. Dawno, prawie sto lat temu, byłam wtedy jeszcze niemowlęciem. Tą historię poznałam od tych którzy przeżyli. Kilku głupców postanowiło ujarzmić moc ciemności. Postanowili przyzwać bestię. Było ich sześciu. Odprawili swój ohydny rytuał i udało im się. Demon stanął pośród nich, lecz nie uznał ich za władców. Nie... Zabił wszystkich, tylko jeden przeżył. Wielu dobrych ludzi straciło wtedy życie. Bardzo wielu/ Za pomocą swoich zaklęć mag zdołał go uwięzić i odesłać. Tak się nam przynajmniej wydawało. Nekromanta zbiegł na północ. W góry w obawie przed zemstą ludzi, którzy przez niego stracili swoich najbliższych. Między nimi byłam również i ja. Przez niego straciłam swoich rodziców.

Daedagor:
- Rozumiem... no nic. Muszę te zadanie wykonać bez względu na wszystko. No to idę spotkać się z nim. Coś mi tu bujdą śmierci - rzekł Daedagor po czym wyruszył w stronę gór.

Mantos:
Zapadł zmrok, księżyc skrył się za chmurami. Było dość chłodno. Kroczyłeś powoli po ścieżce aż nagle poczułeś zapach siarki. Niczego nie widziałeś, nie miałeś pojęcia skąd dochodzi ten smrud. Wtedy zobaczyłeś przed go przed sobą.



Potwór był ogromny. Chwycił się w szpony i cisną na drzewo, usłyszałeś pęknięcie. padłeś bez siły na ziemię i widziałeś demona idącego w kierunku wioski. Obraz pociemnial, zemdlałeś. Obudziłeś się po kilku godzinach. Czułeś ogromny ból w przedramieniu, ręka najprawdopodobniej była złamana. Noc rozświetlał płomień. To budynki stały w płomieniach. Nie było słychać krzyków, wrzasków. Nic.

Daedagor:
- Aua, aua, aua, aua, aua. Wszystko mnie boli. O a co to tak jasno jest ? O cholera ! Wszystko się... PALI ! A ja jestem słaby w walce... no to chyba czas wiać choć to nie w moim stylu. Dziwne, że nikt nie krzyczy... no cóż to moja wina. Muszę szybko powiadomić Zakon o tym wszystkim. Muszę biec jak najszybciej...

Mantos:
Mantos zobaczył biegnącego Daeda
- Spokojnie, co się stało? I co z twoją ręką? - zapytał się elf

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej