Tereny Valfden > Dział Wypraw
Opętani wieśniacy
Devristus Morii:
Dev wyciągnał runę wygnania. Zdjął worek z kobiety i położył na jej twarzy runę wygnania. Ta wpadła w konwulsję, ale po chwili przestała. Przykryłem ją workiem.
- Hmm... zapewne kolejna wieśniaczka- rzekłDev wskazując drugie wejście stodoły...
Canis:
wyjałem kolejną runę wygnania i podszedłem do tej związanej przeze mnie kobiety i nałożyłem jej na głowę runę wygnania aby wyzwolić ją spod działania ducha. Gdy nałożyłem, przelałem trochę energii magicznej by uaktywnić runę, po chwili kobieta przestała się wiercić związana i leżała omdlała. przeciąłem sznur na rękach i nogach ale pozostawiłem przykrytą płótnem...
Runa wygnania: http://images24.fotosik.pl/15/54aeb86558403b8b.png
Mantos:
- Idę zobaczyć, kto tam mlaska - powiedział Mantos.
Otworzył drzwi stodoły. Skoncentrował się i wyszeptał
- Osh Isarish Izqiash, Ashush Huash [koncentracja; Ognista Aura]
Wokół elfa pojawiły się języki ognia, chroniąc go przed ewentualnym atakiem. Podszedł powoli do wozu i zobaczył...
Elrond Ñoldor:
Elf przez cały czas przyglądał się, analizował każdy ruch, sposób wygnania ducha, uczył się.
- Mantosie uważaj. Gdy coś oddaje takie odgłosy, na pewno nie należy do istot przyjaźnie nastawionych... - elf poszedł za bratem by pomóc w razie czego...
Isentor:
Za wozem 5 z dziewczyn leżała w kałuży krwi zajadając się szczurami.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej