Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wolny rynek

<< < (6/9) > >>

Hagnar Wildschwein:
Na reakcję Domenica nie trzeba było długo czekać. Pomknął za Pavulonem w kierunku domu lichwiarza. Ulice było lekko oświetlone. Po okolicy rytmicznie roznosił się dzwięk biegu po trakcie. Dwaj wojownicy dobiegli do mieszkania lichwiarza. Zastali zaryglowane wrota. Krasnolud spróbował soczystym kopniakiem stworzyć drogę do środka co poskutkowało. W drzwiach powstała luka, którą poszerzył toporem.
Co teraz kamracie?.

Serail:
Drzwi nawet nie drgnęły
//Nie zatwierdzę zniszczenia drzwi, znajdźcie inną drogę, lub poczekajcie na pomysł Rahtara, może on otworzy wam drzwi. //

Baś-ka:
Rahtar zmienił się spowrotem w wampira i ukrył przed wzrokiem obydwu najemników (kamuflaż). Odczekał chwilę i został niewidzialny (chwilowa niewidzialność) po czym szybko załadował kuszę (Valfdeńska kusza 3) i wszedł do pokoju. Jeden ze zbirów nasluchiwał walących do drzwi Pavulona i Domenica. Drugi tymczasem stał nieco z tyłu przy fotelu z wyciągniętym mieczem i wpatrywał się w drzwi. Rahtar wyciągnął miecz i poderżnął mu gardło od tyłu (skrytobójstwo) stając się tym samym widzialny. Podniósł kuszę i wycelował w drugiego wystrzeliwywując bełt (walka kuszą IV). Bełt trafił go w udo i przebił je prawie na wylot powodując złamanie kości udowej. Zbir padł na ziemię i zaczął krzyczeć wniebogłosy. Dwaj zbirowie z góry zbiegli jednak Rahtar szybko otworzył drzwi i powiedział w biegu do Pavulona i Domenica:
- Idźcie ja zajmę się lichwiarzem! - po czym szybko zmienił się w nietoperza. (zmiana w nietoperza).

// Mówisz - masz ;].

Hagnar Wildschwein:
///Nie edytuje, niech zostanie dla potomnych

Cholera, ani dziurki. Topór tak samo ich nie ruszył. narzekał Domenic kiedy drzwi otwarły się, a wojownicy ujrzeli w nich Rathara.
Dzięki za pomoc. Co? Więcej zbirów? Ja już im pokażę zdenerwowanego krasnoluda! Naprzód!. Krasnolud pełen pasji i szału ruszył po holu. Tam stał jeden ze strażników, nie wiedział gdzie jest drugi. Ten z okrzykiem ruszył na krasnoluda. Domenic sparował cios (parowanie) po czym chciał uderzyć w najemnika lecz ten również zablokował cios krasnoluda. Domenic był rozwścieczony. Ujrzał jak jego przeciwnik bierze potęzny zamach. Krasnolud był szybszy. Pchnął w brzuch (pchnięcie).  Ten cios powalił jego przeciwnika na kolana. Domenic wydał wyrok. Rozwalił czaskę przeciwnika na pół. Sprawdził ciało (co znalazłem poza mieczem?). Zawołał Pavulona ubezpieczającego jego tyły. Ten...


///Odnośnie forsy, którą znalazłem. Oczywiście ja zabieram. Miecza nie.

Serail:
Domenic znalazł 15 sztuk złota. Drugi najemnik użył ataku klasyczne uderzenie na Pavulona.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej