Autor Wątek: Wojna - Zielone Równiny  (Przeczytany 52045 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline user no. 11627

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 401
  • Reputacja: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Formula one fan
Odp: Wojna - Zielone Równiny
« Odpowiedź #360 dnia: 16 Październik 2008, 22:52:10 »
Nilstem poprawiał właśnie wiązania u swej zbroi, gdy nagle jego oczom ukazała się sylwetka biegnącego orka. Wojownik szybko złapał za swój miecz i uniósł wysoko. Broń lśniła niczym diament leżący w otoczeniu kamieni węgielnych. Po chwili bestia była na tyle blisko, iż Nilstem mógł już ją zaatakować. Przyjął odpowiednią pozycję i szybkim ruchem ręki pchnął miecz w kierunku potwora. Niestety tym razem szczęście mu nie sprzyjało. Ork widząc poczynania żołnierza szybko odskoczył, unikając ugodzenia w brzuch. W tej samej chwili bestia podniosła swój zakrwawiony topór z którego poległa już nie jedna istota. Szybkim ruchem ręki skierowała broń w kierunku Nilstema. Wojownik wiedział, że jego szanse na uniknięcie ostrza są bardzo nikłe, lecz podjął heroiczną próbę ucieczki. Broń przeciwnika trafiła go swym końcem w plecy, poważnie uszkadzając zbroję w tamtym miejscu. Na szczęście obyło się bez kontaktu ostrza z ciałem. ÂŻołnierz poczuł na swym ciele zimny pot. Wiedział, że trafił na bardzo trudnego przeciwnika, jednak mimo to nie poddał się. Chwycił najmocniej jak potrafił za swój miecz i ruszył na orka. Bestia była nieco zdekoncentrowana, co ułatwiło wojownikowi zadanie ciosu. Trafił potwora w brzuch, łamiąc prawdopodobnie kilka żeber. Ork krzyknął coś w swym języku, widać było na jego twarzy ból, lecz mimo to nie ustępował. Wziął duży zamach i trafił swym toporem w miecz Nilstema. ÂŻołnierz nie utrzymał broni w rękach i ją upuścił. Wiedział, że znalazł się w dość niekorzystnej sytuacji. Postanowił za wszelką cenę odzyskać miecz, rzucając się w jego kierunku i upadając na ziemię. Złapał go, ale i ork nie przyglądał się temu obojętnie. Nilstem obrócił swą głowę w kierunku potwora i spostrzegł sunący w jego kierunku z ogromną prędkością topór. W ostatnim momencie przeturlał się w bok o włos unikając uderzenia. Wojownik szybko wyprostował nogi i był gotowy do dalszej walki, gdy nagle zauważył, że z jego nogi cieknie krew.
- Cholera! Nie jest dobrze...
Jednak nie było czasu na rozczulanie się nad raną. Nilstem zacisnął zęby i nie zważając na poczynania orka ruszył w jego kierunku z mieczem ustawionym w pozycji poziomej. Przymknął oczy i nagle ostrze natrafiło na opór. Wojownik podniósł powieki i ujrzał bestię nabitą na swój miecz. W przypływie adrenaliny wepchnął ostrze tak głęboko, iż zatrzymało się ono dopiero na rękojeści. Ork padł na kolana, po czym przewrócił się na plecy. Był martwy. Nilstem ocierając czoło podszedł do bestii i wyciągnął zakrwawiony miecz z jej ciała. Stał jeszcze przez chwilę nad zwłokami, przeżywając w myślach stoczoną walkę. Spojrzał na swą nogę i ruszył w poszukiwaniu jakiegoś sanitariusza.

[Claymore Valfden 3, Pchnięcie, Uderzenie klasyczne, Hard ciała, walka mieczem III]

Ork poborowy 2730 / 7000
Krasnal poborowy 0 / 45000
Jaszczuroczłek żołnierz 0 / 22000
Jaszczuroczłek łucznik 0 / 8000
Krasnal elita 0 / 14000

Offline Sado

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 5477
  • Reputacja: 2172
  • Płeć: Mężczyzna
  • So long, gay boys.
Odp: Wojna - Zielone Równiny
« Odpowiedź #361 dnia: 17 Październik 2008, 13:16:27 »
- Cholera... co robisz ty... - żołnierz przerwał, patrząc na wojownika, który stał w środku oddziału. Nie ruszał się. Valfdeński wojownik dojrzał czerwoną skórę na szyi.
- Si-ir? - wyjąkał niepewnie, zachodząc Dracona od przodu. Inni wojownicy mijali ich, patrząc ze zdziwieniem. Sado miał palce w ustach. Ciekła po nich ślina, która po chwili skapywała na ziemię. Oczy wyraźnie nie znajdowały się na polu bitwy, był gdzie indziej, w wyobraźni.
Sado widział pokój, krzesło i krew. Wszędzie pełno krwi. Znał to miejsce. Znał je idealnie. Drewniane ściany i obtarte krzesło byłe całe zalane czerwoną mazią. Jednak nic poza tym nie było w środku.
"Przywiąż mu ręce i nogi. Nie, nie, nie zawiązuj oczu. Niech patrzy. Taaak, niech patrzy" - Dracon usłyszał głos. Tak bardzo mu znany. Mimo, iż dalej widział tylko pokój, przypominał sobie te zdarzenia.
"Wydłub mu oko, niech żre. Tak! Tak! Niech żre własne oko! Buhahaha! Dalej, niech wcina!"
"A teraz... a teraz... tak! Włóż mu sztylet pod paznokcie. Pod wszystkie! Podważmy mu je!"
"Przedziuraw język, taaak!" "Zrób mu jakiś znak na brzuchu. Pentagram. Tak, pentagram! Dalej!" "Hahahahaha!" "Ile krwi... ile krwi!" "Tak była naprawdę dobra zabawa, Sado" "Sir, nic panu nie jest?"
- Sir?
Dracon spojrzał na żołnierza stojącego przed nim. Zakrztusił się i wyciągnął palce z ust, które był teraz całe obślinione. Otrzepał je z oślizgłego płynu. Powrócił ze swojej wyobraźni do realnego świata.
- Wszystko.. ekch - przerwał, odkasłując - dobrze. Idź już.
Coraz to inni żołnierze z jego oddziału przechodzili obok, patrząc na niego.
- Co ja do cholery robię? Uspokój się... uspokój i opanuj. To wojna, to nie może się już więcej zdarzyć. Musisz panować nad sobą. - mówił sam do siebie, po czym położył dłoń na rękojeść i zaczął przebijać się przez swój oddział do przodu. Gdy już znalazł się na samym początku, ujrzawszy wreszcie wrogów, wyciągnął miecz. Jednak, zamiast chmary orków dojrzał rannego Nilstema. Szybko do niego podbiegł i założył jego rękę na swe ramię. By uniknąć niepotrzebnych obrażeń, wzniósł się w powietrze i wrócił ponownie na tyły oddziału.
- Nie ruszaj się. - rzekł do funkcjonariusza, wylądowawszy i położywszy go na ziemi.
- Izhuesh Ruarishesh, Gresh Ilxuesh Arishesh (ÂŚrednie Leczenie) - powiedział, kierując swą dłoń na ranę wojownika. Po chwili z rany pozostałą jedynie blizna.
- Powinno pomóc, poruszaj trochę nogą i spróbuj napiąć mięśnie, jednak wątpię byś miał jakiekolwiek problemy po uleczeniu. Jeżeli wszystko dobrze, idź i walcz dalej. - a powiedziawszy to, westchnął i skierował się ponownie na przód swego oddziału.

Ork poborowy 2730 / 7000
Krasnal poborowy 0 / 45000
Jaszczuroczłek żołnierz 0 / 22000
Jaszczuroczłek łucznik 0 / 8000
Krasnal elita 0 / 14000
« Ostatnia zmiana: 17 Październik 2008, 13:18:42 wysłana przez Sado »

Forum Tawerny Gothic

Odp: Wojna - Zielone Równiny
« Odpowiedź #361 dnia: 17 Październik 2008, 13:16:27 »

Canis

  • Gość
Odp: Wojna - Zielone Równiny
« Odpowiedź #362 dnia: 17 Październik 2008, 14:19:23 »
skierowałem swoje dłonie w stronę orków i skumulowałem w nich energię magiczną, orkowie biegli chcąc mnie zaatakować, a sporo było ich...
- Xuash Upushib Ilxuesh, Iaarash Ilxuash!
- Xuash Upushib Ilxuesh, Iaarash Ilxuash! (Zabójcze pnącza)
wokół moich zaświeciła zielonkawa poświata, która spłynęła na ziemię, po chwili z podziemi tuż przed orkami wyrosły dzikie pnącza, które zaczęły uderzać jak potężne bety orków, raniąc je a przy ponownych uderzeniach zabijając. Zginęło tak 20 orków, które na mnie mknęły.



Ork poborowy 2750 / 7000
Krasnal poborowy 0 / 45000
Jaszczuroczłek żołnierz 0 / 22000
Jaszczuroczłek łucznik 0 / 8000
Krasnal elita 0 / 14000
« Ostatnia zmiana: 17 Październik 2008, 15:02:01 wysłana przez Canis »

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Wojna - Zielone Równiny
« Odpowiedź #363 dnia: 17 Październik 2008, 18:54:07 »
Gunses leciał nad polem bitwy (Przemiana w nietoperza) W końcu zaczął pikować. Zlądował i błyskawicznie się przemienił w Wampira w samym środku bitwy. Nie było na nic czasu, szczęk ścierających się ze sobą ostrzy był wszem ogarniający. Krzyki ludzi i ryki orków tumaniły czujność. Lecz Gunses był Wampirem, jego wszystkie zmysły były wyostrzone. Wampir wyciągną błyskawicznie miecze (2x Ostrze Valfden 3; Walka mieczem - V). Usłyszał świst broni. Wampir odczuł w plecach uciążliwy ból. Już wiedział, że nie dostał ostrzem topora, lecz jego obuchem. Wampir padł na ziemie, nie miał wiele czasu, Ork zdążył się zorientować, iż trzymał źle topór, zamachną się i chciał uderzyć, ale.. W miejscu gdzie przed chwilą leżał Wampir, teraz była pusta ziemie. Wampir bowiem wykorzystując swe zdolności stał niewidzialny (Chwilowa niewidzialność), szybko wstał z ziemi, nie miał dużo czasu, bo przezorny ork ciął na ślepo w niewidzialną materią, Gunses blokował (Blok leworęczny), stając się widzialny. Ork był mocno zaskoczony pojawieniem się jak znikąd Wampira. Gunses wykorzystał to, kręcąc piruet ciął Bestie w gardło. Krew trysła z tętnic, uśmiercając powoli Orka. Wtem Gunses usłyszał świst przecinanego powietrza, tym razem to było ostrze, nie obuch. Wampir nieodwracając się parował w tył (Blok leworęczny), wytrącając Bestie z rytmu. Wampir znów wykręcił piruet, staną twarzą w mordę Zielonoskórego. Ork zauważył, że Wampir wbija miecz trzymany w lewej dłoni w ziemie, całą uwagę zwrócił na upuszczane ostrze i to był jego błąd. Gunses wykonał szybkie pchnięcie, następnie znów piruet, staną plecami do orka i wykonał pchnięcie w tył. Ork osuną się na ziemię tracąc życie.

Ork poborowy 2752 / 7000
Krasnal poborowy 0 / 45000
Jaszczuroczłek żołnierz 0 / 22000
Jaszczuroczłek łucznik 0 / 8000
Krasnal elita 0 / 14000
« Ostatnia zmiana: 17 Październik 2008, 19:11:41 wysłana przez Gunses »

Offline Baś-ka

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 706
  • Reputacja: -2
  • Płeć: Mężczyzna
  • No justice, no peace, fuck the police!
Odp: Wojna - Zielone Równiny
« Odpowiedź #364 dnia: 17 Październik 2008, 19:29:26 »
Rahtar załadował kuszę już prawie machinalnie. W kołczanie zostało mu niewiele bełtów. Zobaczył że kilku łuczników rusza w prawą stronę i dołącza do większego oddziału. Rahtar pobiegł za nimi i przystanął na chwilę ogarniając pole walki. Zobaczy żę  orkowie mocno naciskają na prawe skrzydło i żołnierze tutaj byli uwikłani w bardzo zażarte i ciężkie walki. Rahtar wycelował dobrze kuszą, złapał oddech i zatrzymał się patrząc na orka która właśnie ruszył do ataku w kierunku oddziału. Rahtar podniósł kuszę i wystrzelił trafiając go w szyję. Ork przebiegł jeszcze kilka kroków po czym padł na ziemię. Rahtar przeładował kuszę i w tym samym momencie przez zwarte szeregi żołnierzy przedarła się duża grupa orków która runęła w stronę łuczników. Rahtar rusyzł do tyłu jednak upadł potykając się o zakrwawioną tarczę leżącą na ziemi. Rahtar upadł na twarz i natychmiast się obrócił. Zobaczył masę orków walczącą z łucznikami którzy uciekali na dogodniejszą pozycję albo zostawali i umierali na miejscu. Rahar podparł się na łokciach i jeden z orków właśnie podniósl topór aby go zabić. Rahtar w napadzie paniki przeturlał się jak najszybciej w bok. Usłyszał cięcię topora orkowego i topór ominął jego głowę wbijając się w ziemię (Szczęście). Elf obrócił się i wystrzelił z kuszy jedną ręką celując w głowę orka. Bełt trafił tam gdzie miał trafić i ork padł martwy przygniatając swoim cielskim nogi Rahtara. Rahtar mocno wierzgnął i uwolnił się spod tej pułapki po czym natychmiast uciekł gnany strachem i adrenaliną spod tej rzeźni.

Kołczan: 14 bełtów

Ork poborowy 2754 / 7000
Krasnal poborowy 0 / 45000
Jaszczuroczłek żołnierz 0 / 22000
Jaszczuroczłek łucznik 0 / 8000
Krasnal elita 0 / 14000
 

Offline Anv

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4006
  • Reputacja: 4143
  • Płeć: Mężczyzna
  • I am Iron man.
    • Karta postaci

Odp: Wojna - Zielone Równiny
« Odpowiedź #365 dnia: 17 Październik 2008, 19:34:35 »
Anvarunis nałożył strzałę na ciecieciwę, napiął ją z całej siły wystrzelił w orka biegnącego już do niego. Strzała trafiła w ramię orka, lecz dzięki swem hartowi ciała nie zorbiło to na orku wiekszego wrażenia. Chwile po tym druga strzała trafiła w jego udo z podobnym efektem. Wampir zrozumiał że potrzebuje lepszej techniki. Wypuścił więc jedną strzałę kilka centymetrów nad głową orka. Zrobił to specjalnie gdyz podejrzewał że bestia odwróci głowę śledząc wzrokiem chybiony strzał. Anvarunis skorzystał z wynikłej sytuacji i wysztrzelił wprost wgardło orka, które teraz było dobrze widzoczne. Za chwile ork leżał na ziemi i dławił sie własną krwią.
(Walka ÂŁukiem V; Krycz 3)

Ork poborowy 2755 / 7000
Krasnal poborowy 0 / 45000
Jaszczuroczłek żołnierz 0 / 22000
Jaszczuroczłek łucznik 0 / 8000
Krasnal elita 0 / 14000

Offline Isentor

  • Wielki Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 32208
  • Reputacja: 27957
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zbyt pokręcony, by żyć. l zbyt rzadki, by umrzeć.
    • Karta postaci

Odp: Wojna - Zielone Równiny
« Odpowiedź #366 dnia: 17 Październik 2008, 19:51:06 »
Meaneb zablokował zaklęcia kierując energię w swój kostur. Blok wyzwolił mały wybuch, który odrzucił stojących w pobliżu żołnierzy obu stron konfliktu. Po czym zniknął teleportując się gdzieś. Nie zdążyłem dobrze chwycić za kostur, gdy usłyszałem dudnienie w rogi. Wojska wroga powoli wycofały się do swojego obozu. Wygląda na to, że ta noc będzie spokojna.

Wykonałem rozkaz powrotu do namiotów rozbitych poza polem walk. Powolnym krokiem zmierzam w stronę obozu. Mijam ciała zabitych Valfdeńskich żołnierzy...

//Gracz nie może decydować o tym, że ginie, podcina sobie żyły kawałkiem szkła bo jest akurat w emo nastroju. Tak samo nie możecie pisać o zabiciu kogoś innego z graczy. Decydujecie o swoich poczynaniach, wasz los leży w rękach MG.
//Wojen nie wygrywa się w trzy dni więc niech osoby piszące bezsensowne posty nie upominają się o wznowienie walk. Walki zostaną wznowione, gdy nastąpi odpowiedni moment. Obecnie znajdujemy się w obozie z namiotów. W jednym z nich największym, królewskim a zarazem generalskim, tam dowiecie się o dalszych planach.




Ork poborowy 5432 / 7000
Krasnal poborowy 14401 / 45000
Jaszczuroczłek żołnierz 2300 / 22000
Jaszczuroczłek łucznik 468 / 8000
Krasnal elita 96 / 14000

Offline Devristus Morii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 10462
  • Reputacja: 8339
  • Płeć: Mężczyzna
  • Leniuszek.
    • Karta postaci

Odp: Wojna - Zielone Równiny
« Odpowiedź #367 dnia: 17 Październik 2008, 19:59:22 »
- A więc walczyłeś z Meanebem? - odparł Dev - Duża siłę militarną zdobył. Masz jakieś pomysły aby zniszczyć tylu wrogów? Mamy w obozie jakiś magazyn strzał czy mikstur?]/i]

Offline Baś-ka

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 706
  • Reputacja: -2
  • Płeć: Mężczyzna
  • No justice, no peace, fuck the police!
Odp: Wojna - Zielone Równiny
« Odpowiedź #368 dnia: 17 Październik 2008, 20:01:14 »
Rahtar wycofał się z armią i wszedł do generalskiego namiotu. Stanął pod ścianą i objął wzrokiem tam zgromadzonych i rzekł:
- Wróg ma jeszcze duże odwody, i jeszcze te smoki i tarasca, mamy jakiś plan na te największe potwory? - rzekł Zakonnik.

Offline Anv

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4006
  • Reputacja: 4143
  • Płeć: Mężczyzna
  • I am Iron man.
    • Karta postaci

Odp: Wojna - Zielone Równiny
« Odpowiedź #369 dnia: 17 Październik 2008, 20:01:47 »
Anvarunis słyszac rozkaz króla wycofał się do namiotów - A więc jakie beda kolejne rozkazy? - zapytał wampir.

Offline Patty

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 7406
  • Reputacja: 7093
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wszechwiedzy nie mam, lecz wiem różne rzeczy
    • Karta postaci

Odp: Wojna - Zielone Równiny
« Odpowiedź #370 dnia: 17 Październik 2008, 20:02:57 »
Nifrenithil przybył do namiotu i stanął, czekając na słowa króla.

Offline Pawel Najemnik z Farmy

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 389
  • Reputacja: -6
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wojna - Zielone Równiny
« Odpowiedź #371 dnia: 17 Październik 2008, 20:07:34 »
Pavulon powrócił trochę zawiedziony. Dlatego że na tyłach oddziału nie było orków. 

Offline Boba Fett

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1566
  • Reputacja: 13
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wolność jest nieśmiertelna
Odp: Wojna - Zielone Równiny
« Odpowiedź #372 dnia: 17 Październik 2008, 20:14:47 »
Fett ochłonął. Choć pobierał wiele nauk, by zachować jak najlepszą kondycję, te potyczki wycieńczyły go. Zdziwił się, a zaraz ucieszył w duchu na widok, który ukazał się jego oczom - wojska wroga zrobiły odwrót na swoje pozycje wyjściowe. Założył łuk (Krycz 3) na plecy, schował do kołczanu wyciągniętą strzałę i zaczął szukać swojego miecza (Klinga Valfden), którego nie miał czasu podczas bitwy schować do pochwy i musiał go najzwyczajniej upuścić. Głęboko odetchnął i pomasował swoje ramię, na którym widniała rana po mieczu - ork wywrócił go i nieszczęśliwym trafem barkiem zahaczył o broń poległego valfdeńskiego piechura. Będzie ją musiał opatrzeć, gdy wróci do namiotów sprzymierzonych. Spojrzał w tamtym kierunku i począł iść...

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Wojna - Zielone Równiny
« Odpowiedź #373 dnia: 17 Październik 2008, 20:16:12 »
Gunses w postaci nietoperza przybył do obozu wojsk Valfdeńskich. Przemienił się w Wampira i skierował sie do umówionego miejsca spotkania...

Offline Altair

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1125
  • Reputacja: 609
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg ma nas w opiece
Odp: Wojna - Zielone Równiny
« Odpowiedź #374 dnia: 17 Październik 2008, 20:17:47 »
Altair wrócił cały i zdrowy do namiotu. "Słabi są ci orkowie" - myślał. Walczył przecież niegdyś z elitarnymi ich wojskami, które były stanowczo silniejsze. Rozmyślając poszedł poszukać kogoś, z kim mógłby porozmawiać (tak Alfeim o tobie mówię :P).

Offline user no. 11627

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 401
  • Reputacja: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Formula one fan
Odp: Wojna - Zielone Równiny
« Odpowiedź #375 dnia: 17 Październik 2008, 20:30:50 »
Nilstem trochę poruszał nogą. W miarę upływu czasu było coraz lepiej. Po ranie pozostała tylko dość spora blizna. Wojownik wstał, rozejrzał się dookoła. Usłyszał rozkaz powrotu do obozu. Ruszył dość szybkim krokiem po drodze odwiedzając namiot króla.

Offline Sado

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 5477
  • Reputacja: 2172
  • Płeć: Mężczyzna
  • So long, gay boys.
Odp: Wojna - Zielone Równiny
« Odpowiedź #376 dnia: 17 Październik 2008, 20:33:27 »
Kyee... - zasapał Sado idąc do namiotu. Podrapał się po szyi. Był spocony i śmierdział. Nagle zauważył Fetta. Podszedł do niego uśmiechnięty
- Co, Boba. Znów wojna, co nie? Nasz żywioł. Potrzebujesz pomocy? Mogę uleczyć ci to ramię, sam zostałem na tej bitwie poważnie zraniony. W każdym razie, chodźmy do namiotu generalskiego. Tam mi odpowiesz.

Offline USZU

  • Kret
  • *
  • Wiadomości: 59
  • Reputacja: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Gińcie zgniłe małpy ;p
Odp: Wojna - Zielone Równiny
« Odpowiedź #377 dnia: 17 Październik 2008, 20:41:59 »
David nie zaczynając walczyć poszedł do obozu.

Obrazek:http://img384.imageshack.us/my.php?image=postacdorpgmarantfk6.png
Używany Ekwipunek:

1. Nazwa broni: Ostrze Valfden 3
Ostrość: 6
Wytrzymałość: 5
Typ: jednoręczny
Rodzaj: miecz
Poziom wykonania: III
Opis: Wykuty z 40 sztuk żelaza o zasięgu 0,6 metra, ważący 6kg.


2. Nazwa broni: Krycz 3
Zasięg: 150 metrów
Rodzaj: łuk
Poziom wykonania: III
Opis: Stworzony z 50 sztuk drewna, ważący 2kg.

3. brak

4. brak

Nazwa odzienia: Zbroja milicji
Rodzaj: zbroja
Wytrzymałość: 6
Ciężar: 5kg
Opis: Wykuta z 200 sztuk mosiądzu.

Atrybuty rasowe-
- ÂŚmiertelność
- Krótkowieczność

Umiejętności-
Walka bronią jednoręczną
Walka bronią miotaną

Specjalizacje-
Walka mieczem - poziomy II
Walka łukiem - I
Ataki-
Klasyczne pchnięcie
Pchnięcie
Pchnięcie w tył
Strzał 2 pociskami
Potężny strzał

Zaklęcia-
Brak

Atrybuty wyuczane-
Hart ciała
Skrytobójstwo

Offline Boba Fett

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1566
  • Reputacja: 13
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wolność jest nieśmiertelna
Odp: Wojna - Zielone Równiny
« Odpowiedź #378 dnia: 17 Październik 2008, 20:44:18 »
- Sado - odezwał się wreszcie Fett w jednym z namiotów. - Widzę, iż dobrze Ci jest na stanowisku, które po mnie przejąłeś. - ÂŁowca nagród wytarł brudne czoło i rozparł się na drewnianym krześle. - Wprawdzie posiadam odpowiednią wiedzę, by poradzić sobie z ramieniem, ale jeśli możesz i masz siły... byłbym wdzięczny. Nawet weterani potrafią stracić ostatki energii podczas takich wydarzeń.

Offline Foltest

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 838
  • Reputacja: 24
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chaos rodzi więcej chaosu.
Odp: Wojna - Zielone Równiny
« Odpowiedź #379 dnia: 17 Październik 2008, 20:46:32 »
Wampir po długiej walce, przemienił się w nietoperza i przyleciał do obozu, przemienił się z powrotem w Wampira i udał sie do namiotu...

Forum Tawerny Gothic

Odp: Wojna - Zielone Równiny
« Odpowiedź #379 dnia: 17 Październik 2008, 20:46:32 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top