- Na wprost. Oddział… - Sado zamilkł. Na wprost szarżował w ich kierunku oddział orków, złożony z co najmniej 100 poborowych. – Celujcie dokładnie i… nie gińcie – powiedział Dracon, napiąwszy cięciwę i po 10 sekundach celowania wypuścił strzałę która zabiła jednego poborowego. Za nim posypał się wielki grad strzał. 30 orków padło martwych, jednak żywi ciągle się zbliżali. Kolejne napinanie cięciwy i kolejny strzał, tym razem 35 padło martwych. Jednak nie było czasu na następną salwę. Wojownicy szybko zagrodzili drogę szarżującym orkom, jednak było ich za mało. Zdążyli powstrzymać jedynie 4 poborowych, reszta przebiła się przez nich docierając do łuczników. Przestraszeni wojownicy, nie wiedzieli co robić. Jedni próbowali uciec, lecz zaraz dosięgał ich orkowy topór. Przez wybiciem wszystkich, udało im się zabić 5 poborowych. Sado uderzył potężnym ciosem w jednego z poborowym i rozłupał m czaszkę, jednak zaraz od tyłu, po czuł wbijający się topór w nogę. Dracon zasyczał i wybił się z jednej nogi w powietrze. Drugi topór trafił go znów w tę samą nogę. Jakiś ork rzucił jeszcze swoją bronią, która otaria się ostrzem o rękę i lekko poraniła wojownika. Sado leciał mocno poraniony. „Cholera, cały oddział szlag trafił! Cholera!” – pomyślał, lądując na tyłach i wypowiadając:
Izhuesh Ruarishesh, Gresh Ilxuesh Arishesh
Jego rany zaczęły się goić. Poczuł nagle się bardzo źle, jego energia magiczna była na wyczerpaniu. Usiadł na ziemi, w bezpiecznej pozycji. Wiedział, że musi odpocząć. Wstał jeszcze na chwilę, oddalając się dalej, by mieć pewność że uniknie walki. Następnie schował miecz do pochwy, usiadł i zaczął odpoczywać.
Zabici Orkowie 2166/7000
Krasnal Poborowy 0/45000
Jaszczuroczłek ÂŻołnierz 0/22000
Jaszczuroczłek ÂŁucznik 0/8000
Krasnal Elita 0/14000