Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wojna z Meanebem - posterunek Atusel

<< < (82/84) > >>

Anv:
Anvarunis upatrzył sobie jednego z guiralonów i miał zamiar go zaatakować. Spojrzał na bestię, uśmiechnął się w stylu sadysty, zniknął i zaczął iść w kierunku goryla. Gdy był na odległości około 3 metrów, wyciągnął miecz i wyprowadził potężny atak. Uderzył ta,k mocno że miecz przebił Guiralona na wylot. Anv mógłby go tak zostawić lecz chęć mordu była zbyt wielka. Nachylił się nad bestią i szybkim ruchem odciął jej głowę, po czym stał się znów widzialny. W pewnym momencie wyczuł że zbliża się do niego kolejny potwór. Dzięki swoim zmysłom wyczuł goryla bez odwracania sie co pomogło wyprowadzić szybki i niespodziewany atak do tyłu. Mimo to cios padł w nogę Guiralona, a ten zawył z bólu. Wampir szybko odwrócił się i jednym atakiem podciął mu gardło. Tą bestie też mógł zostawić i czekać aż się wykrwawi, lecz znów uśmiechnął się złośliwie i przebił mieczem klatkę piersiową stwora w miejscu gdzie mniej więcej znajdowało sie serce. Nie czekając chwili dłużej wrócił w bezpieczne miejsce.
(Ostrze Valfden 3, Walka mieczem V, Chwilowa niewidzialność, Potężny cios, Pchnięcie, Pchnięcie w tył, Pchnięcie, Potężny cios)


Zabite Ogry 8036/10000
Zabite Guiralony 6897/7000
Zabite Behemoty 3719/5000

Sado:
- Witam Geboren - uśmiechnął się Sado, po czym zasłonił dłonią usta i odkasłał krwią. "Na dzisiaj koniec z magią" - pomyślał.
- ÂŚwietnie... Tyle Bahemotów za jedną akcją. Ponad sto. Prawie cały oddział zmasakrowany. A tymczasem wybaczcie, kontynuuję swą walkę, lecz tym razem mieczem. Czuję, że nie pociągne już dzisiaj magią.

Zabite Ogry 8036/10000
Zabite Guiralony 6897/7000
Zabite Behemoty 3719/5000

Isentor:
//Ja naprawdę nie wymagam wiele ale wypada czytać to co pisze MG łącznie z wstępem wyprawy. Sado ciebie tutaj nie ma. Nie jesteś członkiem żadnego z oddziałów. Poza tym jeśli nie znasz formuł zaklęcia nie możesz go użyć - prosta zasada. Więc jak dla mnie ciebie tutaj nigdy nie było. Nie umiesz czytać twój problem.


Wrogowie uciekli z pola bitwy, powracając do obozu.


Zabite Ogry 9456/10000
Zabite Guiralony 7000/7000
Zabite Behemoty 4670/5000

Baś-ka:
Rahtar ruszył do karczmy, aby odpocząć po długiej wyczerpującej walce. wszędzie było mnóstwo rannych, ale Rahtarowi udało się znaleść krzesło i stolik dla siebie. Usiadł i napił się wody, i zjadł kurczaka. Mimo że wrogowie się wycofali to jednak Rahtar nie był wcale pewny czy nie zaatakują ponownie. Usiadł i zaczął wcinać następnego kurczaka.

Kołczan: 33 bełty

Isentor:
Usiadłem na drewnianej ławce spoglądając na Rathara...
- Eh, że też wojna wypacza elfie umysły. Jesteśmy w zniszczonej karczmie przekształconej w punkt sanitarny od jakiegoś tygodnia a ten sobie kurczaka je...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej