Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
Melitele:
- No dosyć już odpoczynku – wymamrotała Melitele i wróciła na pole bitwy. Stanęła mniej więcej gdzie wtedy i znowu szukała przeciwnika do walki. Lecz tym razem było na odwrót. Spostrzegła, że zbliża się do niej Guiralon. Na szczęście wypatrzyła bestię dostatecznie szybko by móc przygotować się do walki. Ponad dwu metrowy potwór stanął naprzeciwko niej. Dziewczyna pierwszy raz walczyła z takim stworem, dlatego nie znając jego techniki walki zachowała szczególną ostrożność w walce, uważnie obserwując każdy jego ruch . – Nie dość, że taka maszkara… to jeszcze jakie pazury – rzekła z głupim uśmieszkiem na twarzy. Po wypowiedzeniu tych słów przeciwnik zaatakował, uniknęła ciosu. Sama spróbowała zaatakować lecz potwór też uniknął ciosu, sytuacja powtórzyła się raz jeszcze. Rozzłoszczona wampirzyca bardzo silnym uderzeniem (potężny cios) ugodziła bestie w nogę. Guiralon upadł na ziemię, próbując znowu ranić Melitele, ta zaś sprytnie uniknęła ciosu i wykorzystując idealną wręcz okazję do ataku. Ugodziła potwora w jedną z jego rąk (klasyczne pchnięcie) swoim mieczem (Ostrze Valfden 3; Walka mieczem III). Ponowiła ten atak raz jeszcze. Na końcu wbiła mu miecz w głowę kończąc jego marny żywot. Melitele po zabiciu bestii wbiła swój miecz w ziemię kładąc obie ręce na nim i pochylając się lekko, chwilę odpoczęła i dalej wypatrywała wrogów…
Zabite ogry 8027/10000
Zabite guiralony 6894/7000
Zabite behemoty 3526/5000
Crisis.:
Geboren po długim odpoczynku wrócił na pole bitwy. W końcu chłopak zauważył Sada co pocieszyło łucznika na duchu. Geboren chwycił swój łuk Krycz 3 oraz wziął jedną brązową strzałę po czym zaczął szukać celu do zestrzelenia. W niewielkiej odległości od Geborena stał Ogr. ÂŻołnierz nałożył strzałę na cięciwę po czym zaczął celować w potwora. Trwało to 10 sekund. Po upływie tego czasu wystrzeli pocisk używając ataku Celny Strzał. Strzała trafiła Ogra prosto w klatkę piersiową powalając stwora na ziemię. Ogr był martwy. Tymczasem Geboren zaczął rozglądać się za następnym celem.
Zabite ogry 8028/10000
Zabite guiralony 6894/7000
Zabite behemoty 3526/5000
Foltest:
Foltest ujrzał 2 ogr i jednego rannego behemota. Postanowił się nimi zająć, wylądował lekko na ziemi i od razu zaczął szarżować na dwa ogry, jednemu wbił ostrze w serce(Atak: Pchnięcie), lecz drugi uderzył go ręką, Wampir odleciał na kilka metrów. Konsul podniósł się, zniknął i ruszył po miecz, który został w ciele martwego już ogra. Udało się mu wyciągnąć miecz i w tym momencie się ujawnił, ogr wyprowadził atak toporem, bronie się skrzyżowały(Atak: Blok z Odbiciem), tym razem Foltest był silniejszy od ogra i wytrącił mu topór z ręki, wykończył bezbronnego ogra, pchnięciem w serce(Atak: Pchnięcie). Przyszedł czas na behemota, wściekły potwór zaczął szarżować na Wampira, ten schował miecz i ściągnął łuk z pleców i nałożył na cięciwę jedną strzałę, celował przez 10s. po czym zwolnił strzałę(Atak: Celny Strzał), strzała trafiła w oko behemota, ten stracił równowagę i dziesięciometrowa bestia zaryła w ziemię, podniosła się, w szale atakowała wszystko co było w jej zasięgu, Konsul nałożył na łuk, kolejną strzałę i celował w drugie oko przez 10s. (Atak: Celny Strzał), po czym zwolnił strzałę, strzała trafiła w drugie oko, ślepy behemot zawył z bólu, wampir nałożył kolejną strzałę i celował w serce miotającego się behemota, przez 20s. po czym zwolnił strzałę, strzała trafiła w serce(Atak: Celny Strzał + Potężny Strzał). Behemot padł na ziemię, Wampir przemienił się w nietoperza i wzbił się w powietrze...
//Można chyba ataki łączyć...//
__________________________
Zabite ogry 8030/10000
Zabite guiralony 6894/7000
Zabite behemoty 3527/5000
Eregrin:
Eregrin spostrzegł Guiralona, który szarżował na niewielką grupkę żołnierzy. Nie tracąc czasu, pobiegł za nim z wyciągniętym mieczem, najszybciej, jak mógł. Gdy już był od niego blisko na mniej niż pół metra, z całej siły zadał pchnięcie w jego nogę. Goryl zawył z bólu. Rana była była bardzo głęboka i tryskała z niej krew. Gurialon zaczął powoli się wlec w stronę Eregrina. Członek milicji podniósł kamień, leżący obok niego i z całej siły rzucił w potwora. Kamień trafił go w nogę, tworząc na niej lekką ranę. Gurialon nadal szedł w stronę wojownika. Członek Oterio Vomnen w sprincie wyminął potwora i będąc za nim zadał cios w jego nogę. Gurialon padł na ziemię, tracąc równowagę. Eregrin przebił jego brzuch na wylot mieczem, po czym zaczął upatrywać sobie kolejnego przeciwnika.
Zabite Ogry 8030/10000
Zabite Guiralony 6895/7000
Zabite Behemoty 3527/5000
[Walka mieczem V, Ostrze Valfden 3, pchnięcie]
Sado:
Sado wstał z łóżka i powiedział do towarzyszy:
- Wybaczcie, muszęna chwilę wyjść. Szykuję dużą sieczkę.
Powiedziawszy to wyszedł z karczmy i zauważ stojącego tam Canisa.
- Czy myślisz o tym samym co ja, Canisie? - uśmiechnął się szaleńczo - to powinna być naprawdę duża sieczka. Tamten oddział wydaje się być odpowiedni, jest w nim całkiem sporo bahemotów. Co powiesz? Ja już zaczynam przygotowanie do "Deszczu Meteorów", muszę wszystko dokładnie zrobić.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej