Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
Amonef:
-No to jazda!!!-Ryknął Vesmir i wbiegł na ogra wbijając mu amatorski miecz jednoręczny w okolice serca, niestety ogr również oddał wojownikowi z lagi w klatkę piersiową nie był to mocny cios gdyż bestia ma wbity miecz w klatkę, Vesmir postanowił to zakończyć i odciął głowę bestii mieczem Valfden i wyjął amatorski miecz z ciała. Rozejrzał się on w szukaniu następnego celu lecz robił on to powolnie gdyż bestia zadała mu cios który go trochę bolał.
Zabite ogry: 8026 na 10000
Zabite guiralony: 6893 na 7000
Zabite behemoty: 3478 na 5000
Pawel Najemnik z Farmy:
Od 2 dni nikogo nie zabiłem. Może niedługo mi się poszczęści?! - Myślał po cichu Pavulon. Nedługo po tym zobaczył jak żołnierz walczy z ogrem. Strzeliłem atakiem potężny strzał i niedługo po tym ogr leżał już na ziemi. żołnierz dobił go i pobiegł pomóc swoim kompanom.
Zabite ogry: 8027 na 10000
Zabite guiralony: 6893 na 7000
Zabite behemoty: 3478 na 5000
Sado:
Dracon wziął butelkę i zaczął łykać piwo.
- Sytuacja nie jest zła. Jednak, jak już mówiłem, to dopiero początek. Nasi magowie walczą, jednak ich nie. Co do Tarascy i Czerwonego Smoka... cóż, Canis i Isentor powinni sobie poradzić. Ich chowańce są w stanie zniszczyć te potwory. Ciekawe co z niziołkami... ponoć mają nam pomóc.
Mantos:
- Mają problemy z dotarciem. Na morzu jest pełno orkowych statków. Na wielu wojnach już walczyłeś?
Sado:
- Na zbyt wielu. Nie pamiętam już ich ilości i istnień ginących na tych wojnach. Tymczasem, Mantosie, muszę odpocząć. Prześpię się parę godzin i wrócę na wojnę pod wieczór. - rzekłszy to, Dracon położył się na łóżku i uleczył wszystkie mniejsze rany, których wcześniej nie zauważył "Małym Leczeniem". Następnie ułożył się wygodnie i zasnął.
Zabite ogry: 8027 na 10000
Zabite guiralony: 6893 na 7000
Zabite behemoty: 3526 na 5000
Canis babola dałeś w bahemotach.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej