Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
Baś-ka:
Rahtar dręczony niecierpliwością wystrzelił bełt w kierunku jednej w barek której udało się dopłynąć do brzegu. Przypuszczał że to strata amunicji ale wolał spróbować. Po tym naciągnął cięciwę przez 10 sekund i włożył w łoże kuszy bełt (Potężny strzał) gótów położyć trupem kilku orków.
Isentor:
//Ponawiam opis bo Foltest i spółka nie potrafią czytać ze zrozumieniem.
Wioska Atusel składa się 16 domów, karczmy, 2 obór i kaplicy Zewoli. 150 metrów od wioski na wschód mieści się port Valfden. Posterunek został rozbity w wiosce. Otoczyliśmy ją naostrzonymi, drewnianymi palami oraz barykadą worków z piaskiem. 200 metrów na zachód od wioski przytoczyliśmy 3 dracońskie machiny oblężnicze. Część żołnierzy obsługuje działa.
//Rathar nie wiem jak trafiasz skoro do brzegu masz 150 metrów, a widzisz do 80. Ale powodzenia życzę. I czytajcie posty MG bo warto żyć...
//Z plaży zaczęły dobiegać odgłosy bębnów wojennych. Dźwięk nie jest konkretnie ukierunkowany. Przeciwnik dąży tym do zmylenia i rozkojarzenia was.
Foltest:
Foltest, zdezorientowany biciem bębnów, wyciągnął cztery strzały z kołczanu i wbił je w ziemie, żeby szybciej przeładować łuk. Wampir próbował się skupić, żeby usłyszeć dokładniej, skąd pochodzi dźwięk..
Canis:
Złapałem za łuk przyłożył strzałę w idealną pozycję, napiąłem cięciwę i celowałem w dal spoglądał na granicę zasięgu, jak najdalej widziałem, aby strzelić już w pierwsze stworzenie, które zobaczę...
Alfeim:
- Bębny! Barbarzyńska muzyka! Chcą nas zmylić i otumanić.- pomyślałem
Otarłem pot z czoła i zacisnąłem mocniej rękę na sztylecie, dawno nie czułem takiego strachu. Jednak z podziwem oglądałem konstrukcję Dracońskich maszyn oblężniczych. Zapewne wiele orków już zginęło od tej broni i to na niej skumulują swój atak. Przykucnięty, ukryty w cieniach, czekam na swą pierwszą ofiarę.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej