Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wojna z Meanebem - posterunek Atusel

<< < (45/84) > >>

Gromak:
- Dziękuję Kyras - rzekł Amen.
Po czym wszedł do szeregu i wyciągnął miecz z pochwy(Claymore Valfden 3)

Canis:
Wyszedłem z okopu i stanąłem w szeregach Oddziału królewskiego. Wziąłem w obie dłonie swój kostur gotowy to działania.
- No, to czekamy. - Powiedziałem z nieco dziwną miną zadowolenia z nadchodzącej potyczki.

Baś-ka:
Rahtar zobaczył elfa w którym rozpoznał Elronda dawnego mistrza Zakonu ÂŚwitu i zawołał z uśmiechem:
- Witaj Elrondzie, rychło w czas! - po czym odwrócił się i znów przygotował na widmo nadchodzącej bitwy.

Czaroxxx:
Kyras pomógł komu się dało pomóc przy obecnych warunkach i gdy nie widział już nikogo komu mógłbym w tej chwili pomóc ruszył i ustawił się w szeregu wyciągając swój miecz (Claymore Valfden 3) i przybierając postawę bojową. -Pokażmy nim, że nie należy z nami zadzierać! A uuu!<krzyk ala 300>

Baś-ka:
- Orkowie atakują nas chociaż sam nie wiem skąd, jest ich ponad 25 tysięcy, plus smok który atakuje nasze stanowiska dział. Cholernie ciekawa perspektywa - rzekł z uśmiechem Rahtar - Jedyne pocieszenie jest takie że dochodzą posiłki w liczbie 12000 pustynnych zabójców z południa.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej