Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
Gromak:
- Dziękuję Kyras - rzekł Amen.
Po czym wszedł do szeregu i wyciągnął miecz z pochwy(Claymore Valfden 3)
Canis:
Wyszedłem z okopu i stanąłem w szeregach Oddziału królewskiego. Wziąłem w obie dłonie swój kostur gotowy to działania.
- No, to czekamy. - Powiedziałem z nieco dziwną miną zadowolenia z nadchodzącej potyczki.
Baś-ka:
Rahtar zobaczył elfa w którym rozpoznał Elronda dawnego mistrza Zakonu ÂŚwitu i zawołał z uśmiechem:
- Witaj Elrondzie, rychło w czas! - po czym odwrócił się i znów przygotował na widmo nadchodzącej bitwy.
Czaroxxx:
Kyras pomógł komu się dało pomóc przy obecnych warunkach i gdy nie widział już nikogo komu mógłbym w tej chwili pomóc ruszył i ustawił się w szeregu wyciągając swój miecz (Claymore Valfden 3) i przybierając postawę bojową. -Pokażmy nim, że nie należy z nami zadzierać! A uuu!<krzyk ala 300>
Baś-ka:
- Orkowie atakują nas chociaż sam nie wiem skąd, jest ich ponad 25 tysięcy, plus smok który atakuje nasze stanowiska dział. Cholernie ciekawa perspektywa - rzekł z uśmiechem Rahtar - Jedyne pocieszenie jest takie że dochodzą posiłki w liczbie 12000 pustynnych zabójców z południa.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej