Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat
Kraina światła
Deniho:
Dawno dawno temu była sobie kraina światła która była w samym środku pustyni(była w kraterze)i żyła dobrze i sczesliwie lecz pewnego dnia z podziemii wyszli wojownicy cienia i chcieli zaatakowac kraine swiatla lecz pewien czarodziej użył diamentowej tarczy i zniszczył legion żołnierzy ale niestety tarcza zniknela.Niestety kraina cienia która była pod ziemią miała jeszcze żołnierzy ale tylko garstkę lecz 250 lat pozniej....Kraina cienia urosła w siłe ale tym razem ludzie z krainy swiatła nie mieli żadnych artefaktów więc wysłali jednego człowieka żeby znalazł Magiczny miecz który pozwala uprawiać różne czary lecz nawet moc miecza sie konczy.
-Poslancu idz po magiczny miecz.Musisz isc przez portal a potem pojawisz sie na bagnach Królowej Zostakali lecz uważaj na nią bo to meduza wiec moze cie zamienic w kamien na wieki-powiedzial wioskowy czarodziej
-Dobrze pójde ale mam jedno pytanie dlaczego na mapie ktora mi dales jest tylko jedno miejsce?-zapytał poslaniec o imieniu Kalan
-Jeżeli przejdziesz bagna to ukaże ci sie następny punkt mapy
-Dobra to ide
Kalan przeszedl przez portal i pojawil sie na bagnach
-Ech.Ale bagna.No dobra ide
Idzie brzez bagna i na jednej malej wysepce zauwazyl okulary i mysli(sam nie wie co to sa okulary)
-Wziasc czy nie wsiasc...Hmmm.
Jednak wzial okulary i je ubral
-O nie.Meduza-powiedzial Kalan
Meduza spojrzala mu w oczy lecz nie zamienil sie w kamien
-O nie,znalazl okulary wiec nie mogę go zamienic w posazek z kamienia-powiedziala Meduza
Meduza biegnie do Kalana lecz on od niej ucieka
-Nie zlapiesz mnie meduzo
-Jasne ze cie zlapie zmijo,Kantapalowo
Przed Kalanem pojawila sie reka ktora chciala go zlapac.Reka pochylila sie w dol i prawie zlapala Kalana lecz on na nia wskoczyl i zbiegnal po niej.Rozlegl sie dzwiek przewracajacej sie kartki i popatrzyl na mpae i zauwazyl ze za 200 m bedzie pustynia piaskowych wydm.Rzeczywiscie przebiegnal 100 m i za drzewami zauwazyl pustynie.
Ciąg dalszy nastapi
PS:Podobala sie wam pierwsza czesc?
Opublikowane opowiadanie nie spełnia wymogów regulaminu Twórczości Własnej. Ponadto robi nieznaczny off-topic, miast sprawę załatwić na PW.
Smok Finkregh:
Zacznijmy od tego, że to nie jest jedna strona w Wordzie, więc niestety, ale ci odejmę. Opowiadanie jest napisane dość "lipnie", przez co wpada drugi minus. Pozjadałeś haczyki i w ogóle interpunkcja kiepska. Dobra, po znajomości rzeczywistej dam ci 5+/10. I lepiej zmień nazwę wątku na "Kraina światła", bo "kolejne części prac pisemnych zamieszczamy w jednym temacie".
Deniho:
Ja regulamin czytalem dopiero po napisaniu ale ja juz zmienilem
Zreszta co ci taki9ego przeszkadza w interpunkcji,jestes nauczycielem polskiego czy jak?
Gordian Morii:
Po prostu beznadzieja!! Co to ma być w ogóle? Ta praca nie trzyma się ani składu ani ładu. Zdana wyglądają tak jakby były ułożone przez ośmiolatka który tyle co nauczył się pisać i po obejrzeniu jakiejś bajki zaczął "snuć" historię. Będów jest mnóstwo zarówno ortograficznych, stylistycznych, interpunkcyjnych jak i językowych.
Dwa praca ma mniej niż kartkę (ciekawe czy jest chociaż pół?) Worda. Napisane to jest tak chaotycznie i niezrozumiale że nie wiem jak to czytać.
--- Cytuj ----Jeżeli przejdziesz bagna
--- Koniec cytatu ---
--- Cytuj ---zauwazyl ze za 200 m bedzie pustynia piaskowych wydm
--- Koniec cytatu ---
ciekawe pustynia i bagna i to w odległości 200 metrów od siebie (założę się że szła tamtędy linia klimatyczna albo coś ;D) a pewnie za 432m był "wielki ocean pienistych fal"
Wiesz jak masz zamiar coś napisać to daj to najpierw mamie, tacie, starszemu rodzeństwu lub komuś innemu żeby to zobaczył a dopiero wtedy wklejaj na forum publiczne z zapytaniem czy się podobało. Więc na sam koniec pozostawiłem odpowiedź na twoje pytanie: Nie nie podobało mi się! Ocena (szkoda mi tej jedynki ale..) 1/10
Smok Finkregh:
"Jesteś nauczycielem polskiego", jeszcze czego! Najlepiej pisz to w Wordzie albo w innym programie tekstowym, a potem daj tacie albo mamie do sprawdzenia. Dobrze ci radzę, ale jak nie chcesz, to miej pretensje tylko do siebie, nie do mnie. Jakby co, służę pocztą.
PS. Gdyby pan Spórek to zobaczył, straciłby przytomność i "pała" jak w banku!
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej