Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat
ÂŻycie i jego sens
zaj:
--- Cytuj ---Bóg pozwala cierpieć ludziom tylko dlatego, że jest taka przypowieść Biblijna, która opowiada o Noe i jego dzieciach i misji, która ma do wykonania. Jak sam wiesz Bóg nakazuje Noemu wybudować arkę aby zalać cały świat wodą i zniszczyć ponujący na nim chaos! Oczywiście Noe czyni co nakazał Bóg po czym sprowadził do łodzi różne gatunki zwierząt również z polecenia stwórcy. Po potopie Bóg zobaczył, że zabijanie ludzi, którzy nie potrafili uszanować prawd wiary nic nie zmienia i powiedział, że dopiero teraz spostrzegł jaką wilką krzywdę im wyrządził oraz zrozumiał swój błąd. Od tego czasu Bóg nie miesza się w sprawy ludzi i co za tym idzie pozwala im cierpieć...
--- Koniec cytatu ---
Nie jestem człowiekiem wierzącym, denerwuje mnie to, że ludzie w kościele są tacy dobrzy, a poza nim zapominają się często(ale nie zawsze) o zasadach moralnych. Nie potrzebuje wierzyć w Boga żeby wiedzieć jakim być. Jestem taki jak mi każe sumienie. Oczywiście dla wielu wiara jest podporą w życiu swojego rodzaju siłą, ale ja osobiście jej nie potrzebuje. Wyznaczyłem sobie cel, który za wszelką cenę staram się osiągnąć i wierzę w swoje możliwości. To na nich się opieram. Ludzi wierzących szanuję za to, że mimo obecnego świata potrafią pozostać przy swoich przekonaniach.
EDIT:
--- Cytuj ---P.S Jest to odpowiedz na pytanie Zaja: dlaczego Bóg pozwala cierpieć?
--- Koniec cytatu ---
Mnie to nie przekonuje. Skoro widzi, że ludzie cierpią to woli być przy swoim zdaniu zamiast pomóc??Przecież jest taki dobry więc czemu patrzy na cierpienie i nic nie robi??Czy skoro człowiek widzi cierpienie ukochanej osoby i może z tym coś zrobić to stoi bezczynnie??
Deft:
W moim przypadku jest tak że ja nie mam celu w życiu. ÂŻyje tylko chwilą, nie mam jakiś ambicji. Ostatnio gdy miałem rozmowę z pedagog to padło pytanie "Jaki jest twój cel w życiu?". Odpowiedziałem że nie wiem. Myślę że wydarzenia które miały miejsce w moim życiu już zniszczyły moją psychikę tak że się niczym nie przejmuje. Mój koniec tygodnia od jakiegoś czasu kończy się przeważnie kacem. Czyli sensem moim w życiu jest dotrwać do następnego piątku.
Gonzo:
"Jedno jest życie, jesteś raz na tym świecie"- Autor trafił w samo sedno/ Sens życia zależy od wiary. Ktoś, kto w nic nie wierzy chce przeżyć życie jak najwygodniej dla niego, bo nie boi się konsekwencji. Uważa, że po śmierci duch zostaje razem z ciałem.
Ktoś, kto na przykład jest katolikiem chce przeżyć życie według zasad zawartych w dekalogu, Piśmie ÂŚwiętym, Biblii itp. Tai ktoś chce przeżyć życie jak najlepiej, ale nie z jakąś wielką korzyścią dla siebie, bo wie, że prawdziwa nagroda czeka na niego po śmierci.
Nie wiem, jak jest u muzułmanów. Babcia mi mówiła (ale ona czasem ma schizy), że za jednego zabitego chrześcijanina muzułmanin dostaje po śmierci jedną kobietę. Ale mi się to wydajne chore...
Wszystko zależy od punkty widzenia. Jedna jest prawdą, że żyje się tylko raz i trzeba to życie godnie przeżyć.
Wrath:
Dla każdego sens życia jest inny dla niektórych to wiara dla innych miłość. Chodź życie jest tylko chwilą musimy zadbać o to by było szczęśliwe. Szczęście to mój sens życia chcę mieć szczęśliwe życie i szczęśliwy umierać i cieszyć się że jestem i pisze tego posta i chce tak do końca dość krótkiego życia.
Sado:
Widzę, że wiele osób na for00m jest ateistami, oczywiście nie potępiam tego. Człowiek bez względu na religię, kolor skóry czy język jest człowiekiem i należą mu się pewne prawa. Dlaczego Bóg pozwala ludziom cierpieć? Dał nam wolną wolę. Jak myślicie, czy Bóg nie cierpi przez nas, gdy krzywdzimy, zabijamyczy kradniemy. Mówimy "czemu Boże jesteś dla mnie taki okrutny?", a tymcasem to my go krzywdzimy grzesząc. Moim sensem życia jest śmierć. Hmm, to życie jest jakby próbą. Sprawdza ona czy jesteśmy wytrzymali. Jeden prorok (imienia nie pamiętam) na początku stracił żonę, synów, dalej żył w biedzie przez wiele lat, lecz się nie poddawał. Przez to Bóg mu się objawił.
--- Cytuj ---Nie wiem, jak jest u muzułmanów. Babcia mi mówiła (ale ona czasem ma schizy), że za jednego zabitego chrześcijanina muzułmanin dostaje po śmierci jedną kobietę. Ale mi się to wydajne chore...
--- Koniec cytatu ---
Bleee, słyszałem że jeśli muzułmanin zginie walcząc z "niewiernymi" to będzie żył po śmierci
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej