Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat

ÂŻycie i jego sens

<< < (3/3)

Arkhan:

--- Cytuj ---Bleee, słyszałem że jeśli muzułmanin zginie walcząc z "niewiernymi" to będzie żył po śmierci
--- Koniec cytatu ---

Powątpiewam w taką zasadę islamu. Moim zdaniem jest to wymysł islamskich sekt : wyrżnij wroga a żyć będziesz...pozdrowienia z taką ideą życiową.

Co do tematu to ja osobiście sensu życia poszukiwać będę przez całe to życie. Nie odkryjemy tego od tak, od zaraz. Jestem katolikiem wierzącym i praktykującym bądź dla braci ateistów "adeptem sztuk moherowych", i chcę przeżyć to życie tak aby po śmierci nie usłyszeć słów "[..]Odejdź w ogień wieczny przygotowany diabłu i jego aniołom"

Czy ja wiem czy to jest sens. Napewno to jest jeden z głównych celów które chcę osiągnąć i będę do tego dążył poprzez trudną i naszpikowaną pułapkami drogę. Ale myślę że pozostawienie po sobie potomstwa i historii, jest też ważne, jednak ważniejsze jest życie po śmierci. Reasumując mój zaplątany post, nieodczuwam sensu życia, jedynie cele do których chcę dojść.


--- Cytuj ---Jeden prorok (imienia nie pamiętam) na początku stracił żonę, synów, dalej żył w biedzie przez wiele lat, lecz się nie poddawał. Przez to Bóg mu się objawił.
--- Koniec cytatu ---

Prorok Hiob.

KrokusM:
Dla mnie sens życia jest bardzo prosty. Mianowicie, być szczęśliwym i w miarę możliwości dzielić się tym szczęściem. Jasne to niby takie proste, ale najpierw trzeba to szczęście mieć. Myślę że właśnie dążenie do niego, realizowanie swoich marzeń itp. może to szczęście dać. Jako człek wierzący, staram się żyć w zgodzie z Bogiem,w którego istnienie niektórzy powątpiewają. Już sama świadomość tego że ktoś nade mną czuwa daje mi "to coś"  . Ale wracając do samego sensu, dla mnie życie to tylko sprawdzian przed wejściem do raju. Chcę je przeżyć godnie, tak by osiągnąć wieczne szczęście. Niektórzy mówią o "usranej śmierci". Cóż, to ich sprawa. Ja sam wręcz CZEKAM na śmierć, bo wierzę że po niej to już tylko lepiej...

Riddle.:
Dokładnie przed chwila nad tym się zastanawiałem i doszedłem do prostego wniosku. Aby poznać sens zycia wystarczy pomyśleć nad sensem śmierci  Sensem śmierci jest zakonczenie życia, tak? Więc sensem życia jest smierć. To moim zdaniem chyba najbardziej sensowna i najprostsza odpowiedz gdyż nad skomplikowanym "rozważaniem" siedziałem zbyt dlugo. Stwierdziłem iż: po co kombinować i "zagracac" sobie mysli o sensie zycia? Nie myślcie o sensie życia tylko zacznijcie żyć tak jak chcecie...


Z wyrazami szacunku...


 

KrokusM:

--- Cytuj ---Skoro tak na nią czekasz, to czemu się nie powiesisz? Zawsze na skróty do raju. Ja w każdym razie nie mam pojęcia co mnie czeka po zakończeniu życia, więc raczej go sobie na siłę nie będe odbierać.
--- Koniec cytatu ---

"Dlaczego się nie powieszę"? Każdy inteligentny człowiek po przeczytaniu mojego posta, wywnioskowałby, iż jestem osobą tzw. "wierzącą". Co z tego wynika? Ano, to, że osoba "wierząca" nie powiesi się lub nie odbierze sobie życia w żaden inny spodób, bo UWAGA! WIERZY, że taki postępek jest ciężkim grzechem! ÂŁaaał!!! Ponad to, jeśli tak zdziwiły cię moje słowa (wręcz CZEKAM na śmierć), to wiedz, że mówie tak dlatego, bo wierzę (znowu to słowo..), że śmierć przyniesie mi zbawienie. Głupie? Cóż, każdy w coś tam wierzy...

Ps. Na drugi raz pomyśl, zanim napiszesz coś naprawdę głupiego :P
(to tyle na off top. mam nadzieję że administracja nie wlepi mi za to warna  )

Maksous:
Wiecie co wam powiem??
Ten temat jest dla ludzi którzy nie mają ochoty żyć, jednym słowem dla samobójców. Oczywiście to jest moje zdanie i niech nikt się tym nie zraża (szczególnie autor topicu). Osobiście chcę żyć, co prawda mam chwile w których się zastanawiam Po co? i na co? mam żyć, ale jak po chwili uświadamiam sobie że przede mną jest jeszcze tyle przygód, tyle rzeczy do zrobienia to od razu robi sie miękko na serduchu....

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej