Tereny Valfden > Dział Wypraw
"Magnat" - któreś zadanie Elronda
Canis:
//Lol widze ze wiesz lepiej co cię czeka, no niestety, nie ma tak dobrze...
Widzisz tłum gapiów, podchodzisz i słyszysz głosy:
- HA! To na pewno te Szumowiny z paktu! zawsze wiedziałem że sprowadzą na nas karę bogów!
- Tak, to na pewno sprawka tych przeklętych nekromantów, to oni, to ich wina!
- To Oni, to anpewno oni zrobili to biednemu Asmodeusowi.
- O! zobaczcie przyszedł jeden od tych przeklętych, pewnie kumpluje się z tym Altairem i Canisem! Na ścięcie z nimi, na stryczek! Powiesić ich!
Takie zdania słyszałeś, przeciskałeś się przez tłum, aż ujrzałeś obsiadłe muchami ciało,zobaczyłeś, ze on żyje, zobaczyłeś jak drgnęła mu warga. widziałeś zamknięte zakrwawione powieki i twarz, w ciele brakowało mu lewej dolnej kończyny, Amadeus coś mówił, coś szeptał, zauważyłeś, ze ma coś grubego, twardego i prostokątnego w spodniach, coś na wzór książki, zeszytu, notatnika.
Elrond Ñoldor:
Elf przybrał groźną postawę...
- Chołoto! Pocóż Pakty miałbym tak karać tego nieszczęśnika? Precz do domów bab pilnować! Odejdźcie, nie widzicie że oddycha? Dajcie mu odetchnąć. Oblegliście go jak muchy gówno - splunął im pod nogi. - Trzeba go zabrać do kapłana albo medyka - elf podszedł do Ciała i się nad nim pochylił, przysunął ucho do ust tak by usłyszeć szept...
Canis:
Ludzie odsunęli się od nieszczęśnika, ale widać było wkurzone miny mieszkańców, i nadal było słychać wrogie pomruki.
usłyszałeś...:
- Weź... Dziennik Goethego... ze spodni weź... i przeczytaj... - po czym skonał trzymając cię nza rękaw ubioru...
Elrond Ñoldor:
Elf po kryjomu sięgnął do kieszeni. Poczekał na chwilę kiedy nikt nie patrzył i wyciągnął dziennik. - Umarł, jak widzicie, nie pomogliście mu - zbeształ tłum. - Zakopcie go na cmentarzu - powiedział na wychodne i odszedł w kierunku Paktu. W kieszeni miał dziennik...
Canis:
Doszedłeś do paktu i pokazałeś Canisowi książkę.
- A poco mi to? mam dość makulatury w swojej kanciapie, przeczytaj tą książkę i po przeczytaniu sam sie dowiesz o co chodzi i wracaj do tego, zawszonego miasta bo raczej tutaj Magnata nie znajdziesz.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej