Tereny Valfden > Dział Wypraw
"Magnat" - któreś zadanie Elronda
Canis:
Elrond zmieniając kartkę przez przypadek wyrwał przyklejoną lekko dodatkowa stronę, którą właśnie była lista zakupów, była ona innego koloru, widać ze nowsza, gdyż sam dziennik był stary.
Elrond czytał dziennik...
W dzienniku jest opisana historia rodu Gothe'ów, dawnych mieszkańców myrtany oraz marantu. z dziennika również dowiadujesz sie o zdegradowaniu całej rodziny ze szlacheckej do zwykłej rodziny chłopskiej. wymieniane są posiadane ziemie, posiadłości jakie stracili. wymieniona jest historia niemalże każdego członka tej familii. historia kończy sie na pisazu, Ezehielu, dodatkowo na ostatniej stronie jest ręczny dopisek najwyraźniej innej osoby niż Ezehiel, która pisze o istnieniu grobu Ezehiela na Valfdeńskim Cmentarzu, najwyraźniej napisano to niedawno, a ciało zakopano również niedawno, najprawdopodobniej...
Elrond Ñoldor:
...było to ciało Ezehiela, a osoba która dopisała coś na ostatniej stronie musiała go zakopać, a być może była też jego katem. Elf ruszył na cmentarz.
Canis:
I doszedłeś na Cmentarz...
Elrond Ñoldor:
I doszedł na cmentarz (:P). Postanowił szukać nagrobka, czy może jakiejś krypty gdzie będzie wyryte imię i nazwisko Ezehiasza. Szedł w centrum i bacznie się rozglądał, szukał czegoś nowego...
Canis:
zobaczyłeś swego rodzaju cztery okrągłe kolumny, które podtrzymywały betonowy dach, wyglądało to imponująco wśród innych nagrobków i wejść do krypt, zobaczyłeś, ze cztery kolumny tworzymy kwadrat (kwadratowy dach). Widzisz, że pod dachem jest swego rodzaju zejście, jest zalane czystą przeźroczystą piękną niczym nie skażoną wodą, jest ona tak czysta i przeźroczysta, ze widzisz, ze jest to głęboki duł, możliwe że tunel.
(Pamiętasz starą wierzę Xardasa w Gothicu I? Wygląda to na razie właśnie jak takie zejście, lecz specjalnie tak stworzone, nie zatopione, a tak wypełnione...)
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej