Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat

Czy boisz się śmierci??

<< < (7/8) > >>

Kozłow:
Wiadomo, że nie chcę umrzeć, ale raczej się śmierci osobiście nie boję. A przynajmniej nie boję się tego, że nic po niej nie będzie.
Bo nie będzie. Krótki wykładzik.
Teologia chrześcijańska za duszę uważa przede wszystkim myśl. To zdolność myślenia - jest duszą człowieka. Weźmy jednak myśl z innej strony.
Myśl powstaje jedynie w komórkach mózgowych - istnieje tylko w mózgu. Kamień nie myśli, nie myśli drzewo, nie myśli ołówek. I dopóki działają te komórki mózgowe - są żywe - myśl istnieje. Myśl nie może wychodzić poza mózg - może tworzyć pewne rzeczy (ruch ręką, czy książka), ale sama w sobie jest tylko pewnym działającym w określonym mechanizmie logicznym w ludzkim ciele impulsem elektrycznym.

Więc... Na tejże podstawie możemy uznać iż kiedy mózg przestaje działać, kiedy przestaje produkować naturalną elektryczność, to znika także myśl. Stąd też przekonanie, że myśl nie może ulecieć z człowieka a tym bardziej nie może polecieć (jako dusza) w jakieś wyimaginowane (istniejące jedynie w naszym własnym mózgu) wyobrażenia raju czy piekła.

ÂŚmierci się podświadomie boimy - robiono badania. Jednak świadomie możemy się jej nie bać :) I ja się jej nie boję. Nigdy jednak nie pomyślał bym, żeby samemu zadać sobie tą śmierć, bo najcenniejszą rzeczą, którą mamy tylko raz - jest życie.

Tyle. Może lekki off-top.
Mógłbym jeszcze długo bajać o istocie śmierci w pojmowaniu chrześcijańskim, ale to nie tutaj.

Metztli:
Nie boję się śmierci. Jak może się bać śmierci ktoś, kto chciał ją przywołać i poczuć jej lodowaty oddech? Kiedyś nie bałam się śmierci bo jej pragnęłam, chciałam ją poznać. A teraz nie boję się śmierci bo o niej nie myślę, pogodziłam się z tym że w każdej chwili mogę umrzeć. ÂŚmierć jest czymś, co popycha mnie do działania, do brania z życia pełnymi garściami, do mówienia co ranek `carpe diem!`...

Roger:
Smierc to nie kara, to wyzwolenie. Czy jestes wierzacy, czy nie (jak ja) mozesz wierzyc w smierc na 3 sposoby:

1. Raj, a jaki to sobie juz wyobrazcie bo to wkoncu raj, a nie zielona ziemia, ktora ktos wymyslil dla siebie i kazdy tam trafi.
2. Wokol was kraza gwiazdy, kazdy dzien jak dlugi jak 1000 lat, a jestescie pozbawieni mozliwosci oddychania, mowienia czy spania.
3. Ciemnosc. Pustka. Wieczna pustka, ktora przepelnia wasze umysly.

Ateisci moga wierzyc jako raj, ze bedzie internet i seks :-[

Azariel:
Nie,nie boje się śmierci tylko tego co będzie dalej.Osobiście jestem dosyć przywiązany do siebie :P Chciałbym mieć 100% pewność że coś poza śmiercią istnieje.Wierzę w Boga i sądze że do  niego trafię.Najlepiej(jak Peaunt)żeby wpier*olili we mnie magazynek M4 pod koniec mojego życia żebym miał pewność że umrę.I tak najdalej po 80-tce zesztywnieje i kopne w kalendarz.Wpiszcie sobie w Google "zegar śmierci"to tam jest napisane kiedy umrzecie,ale dla mnie to bujda.

Oktawian August:
Nie,nie boje się śmierci.Dla mnie śmierć jest czymś normalnym ,każdego czeka śmierć i nie ma w tym nic dziwnego.Wierze w Boga i mam nadzieje że do niego trafie.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej