Tereny Valfden > Dział Wypraw

Demoniczna Karczma...

<< < (7/9) > >>

Gunses:
// Ino jeszcze raz mi coś zabierzesz bez pozwolenie! Musisz pohamować tą swoją kleptomanie.

Pokój okazuje się być biblioteką. Znajdują się tu zapiski i notatki. Większość książek jest zniszczonych, ale na pulpicie, na samym środku sali leży książka która jest obłożona w metalowe mechanizmy. Jest ona zamknięta na specjalny klucz. Miejsce w którym lokuje się klucz jest praktycznie identyczne z medalionem który znaleźli na stole alchemicznym. Przypadek?

Serail:
// To nie moja wina, że mam zadatki na Mistrza Gry ;]

Serail podszedł do stołu alchemicznego i zabrał z niego medalion,  po czym umiejscowaił go w mechaniźmie. Wampiry czekając na reakcje mechanizmu zaczęłli rozglądać się po bibliotece.

Gunses:
// Medalion już mieliście, ale mniejsza..

Mechanizm ruszył powoli sprawiając w ruch kolejne zębatki, łańcuszki, linki, kółka. Nagle Nifrenithil zawołał drżącym głosem:
- Hej chłopaki!? - Serail i Enzo spojrzeli przed siebie. Przez otwarte drzwi biblioteki widzieli jak stare krzesło podnosi się niepewnie nad ziemie. A zaraz później ruszyło z impetem w stronę Wampirów. Krzesło trafiło Enzo który upadł na ziemie. Za chwile z ich pochodnie zaczęły gasnąc i zapalać się. Potłuczone butelki uniosły się ponad ziemie i zaczęły ich atakować. Serail wyciągną medalion z księgi zamykając ją. Zabrał medalion i księgę. Wampiry zaczęły uciekać...

Serail:
//Pozwoliłem sobie wejść po drabinie, mam nadzieję, że nie sprawiło to problemu :]
Wampiry gnały przed siebie nie patrząc na nic. Nagle, w oddali zauważyli drabinę po której zeszli do tej piwnicy. Weszli po niej do góry i zaczęli uciekać do wyjścia.

Danielin:
Danielin biegał po całej Siedzibie Wampirów Numeronu, szukając Gunses'a. Gdy go już znalazł, powiedział:
 - Troche się zapomniałem, ale czy mogę jeszcze dołączyć do reszty? - Zniecierpliwiony czekał na odpowiedź.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej