Tereny Valfden > Dział Wypraw

Powstali zmarli

<< < (11/12) > >>

Vigo:
-Dobra wracajmy do sołtysa, pora obgadać z Nim pare spraw...
Poszli więc do domu sątysa powolnym krokiem, obgadując to co się przed chwilą stało. Gdy już byli na miejscu zapukali do drzwi sątysa. Chwilę czekali aż drzwi zostaną otworzone, ale co się dziwić był środek nocy... Gospodarz zaprosił do środka...

Tkoron:
Kiedy już przygotowywali się do odpoczynku Tkoron zaczął rozmowę.
-Musimy się czegoś dowiedzieć o tej kobiecie. Może skoro ukrywała się pod przebraniem przy wieśniakach oni ją skądś znają.

Gunses:
- Jaka kobieta? Jakie przebranie? O czym pan mówi? - Sołtys nie mógł pojąć co się stało - O co chodzi z dobrami wieśniaków? Byliście przy kręgu?

Tkoron:
Byliśmy przy kręgu. Po jakimś czasie od waszego odejścia przy kręgu zjawiła się wasza wiedźma. Sprawdziwszy czy nikt nie patrzy zdjęła przebranie i okazała się być młodą czarnowłosą dziewczyną. Wiecie kto to może być?

Gunses:
- Nie mam pojęcia kim ta kobieta może być. Może być to praktycznie każda dziewczyna. Miała jakieś specjalne umiejętności oprócz tego, że rozwiązała liny i nabrała nas na starą wiedźmę?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej